Wieści z Katondwe:

IMG 20190220 WA0000Tyle się dzieje, a mało nas. W szpitalu zostałyśmy właściwie tylko 3. S. Klara została oddelegowana do szkoły położnych na rok. W domu jeszcze mamy młodziutką s. Karen, która została przysłana do pomocy przy naszej Siostrze Seniorce, która cierpi z powodu choroby Alzheimera. Potrzeby są tak duże, że s. Karen pomaga w szpitalu w sprawach gospodarczych. W przedszkolu mamy nową s. Mary, która zmieniła s. Lilian.

S. Mirosława teraz sama na wszystkie operacje w dzień i w nocy. Poza tym pogoda wysysa wszelkie siły. Jest ciepło i wilgotno. Chorych nie brakuje. Dużo ran i złamań. Przypadki trudne - podejrzenia nowotworów, różne guzy i problemy z diagnostyką. Na wyniki histopatologiczne i cytologiczne czeka się miesiącami z laboratorium w Lusace. A tu często liczą się dni. Różne troski administracyjne: ciągle psuje się samochód dostawczy, ma już 20 lat i ciągle w drodze. Napisałyśmy do MIVY Polska, nie ma na razie odpowiedzi. MIVA Austria warunkowo, że może się dołożyć, jeśli inni też coś dadzą. Kościół w Potrzebie odpowiedział negatywnie, że mają dużo podań i nasza działalność nie jest w ich linii programu. Nie wiem, gdzie jeszcze mogę napisać.

Ostatnio dużo dobrego się działo. Dotarła do nas przesyłka z Polski od P. Adama K., który kupił stół operacyjny i fotel ginekologiczny. Jesteśmy bardzo wdzięczne 🙏 Niedawno tez odwiedzili nas P. Jacek K. i Damian U. z Łodzi - pracownicy firmy TME (też od P. Adama). Byli tylko kilka dni, ale pomogli w różnorakich naprawach. Szczególnie sterylizator materiałów chirurgicznych, który czekał 3 lata na część (podobno zepsuta - wg lokalnych znawców). Jesteśmy bardzo szczęśliwe pomimo zmęczenia i różnych kłopotów. Pan Jezus nas nie opuszcza, ciągle przysyła przyjaciół z pomocą

Serdecznie pozdrawiam z darem modlitwy

Sr. Krystyna

Top