1217-1274 Wzywany przeciwko problemom jelitowym Kanonizowany przez papieża Sykstusa IV 14 kwietnia 1482 r. Ogłoszony Doktorem Kościoła przez papieża Sykstusa V w 1588 r. Kolor liturgiczny: biały
Chrystus jest zarówno drogą, jak i bramą. Chrystus jest schodami i pojazdem, jak „tron miłosierdzia nad Arką Przymierza” i „tajemnica ukryta od wieków”. Człowiek powinien zwrócić całą swoją uwagę na ten tron miłosierdzia i patrzeć na Niego wiszącego na krzyżu, pełen wiary, nadziei i miłości, oddany, pełen podziwu i radości, naznaczony wdzięcznością, otwarty na chwałę i radość . Wtedy taki człowiek uczyni z Chrystusem „paschę”, czyli przejście. Przez gałęzie krzyża przejdzie przez Morze Czerwone, wychodząc z Egiptu i wkraczając na pustynię. Tam skosztuje ukrytej manny i spocznie z Chrystusem w grobie, jakby był martwy dla rzeczy na zewnątrz. Doświadczy, na ile jest to możliwe dla żyjącego, tego, co zostało obiecane łotrowi, który wisiał obok Chrystusa: „Dzisiaj będziesz ze mną w raju”. ~Podróż umysłu do Boga, św. Bonawentura
Święty Bonawentura urodził się gdzieś w ostatniej dekadzie życia Franciszka z Asyżu i przez całe życie był ściśle związany ze świętym i jego zakonem franciszkańskim. Urodzony w Civita di Bagnoregio, dzisiejsze Włochy, dziecko zostało ochrzczone jako Giovanni di Fidanza, po swoim ojcu. Region ten był wówczas częścią Państwa Kościelnego, położonego około siedemdziesięciu mil na północ od Rzymu i pięćdziesiąt mil na południowy zachód od Asyżu. W chwili narodzin Giovanniego zakon franciszkanów powiększył się do około 5000 członków w mniej niż dekadę.
Jako dziecko Giovanni został cudownie uzdrowiony przez św. Franciszka z Asyżu i mógł w rezultacie otrzymać imię Bonawentura. Według jednej z legend, kiedy Franciszek wyleczył Giovanniego, przyszły święty wykrzyknął: „O buona ventura!” co tłumaczy się jako „O szczęście!” Niektóre biografie sugerują, że uzdrowienie mogło nastąpić po śmierci Franciszka za wstawiennictwem matki Giovanniego. Niezależnie od tego, św. Bonawentura opowiedział później o tym cudzie, stwierdzając: „Bo ja, który pamiętam, jakby to się stało zaledwie wczoraj, jak zostałem wyrwany z paszczy śmierci, podczas gdy jeszcze dziecko, dzięki swemu wezwaniu i zasługom, powinno bać się skazania za grzechem niewdzięczności powstrzymałem się od publikowania jego pochwał”. Niewiele więcej wiadomo o dzieciństwie Giovanniego.
Jako młody człowiek Giovanni udał się na studia do Paryża i wstąpił do franciszkanów w 1243 roku, formalnie przyjmując imię Bonawentura. Pozostał w Paryżu i rozpoczął rygorystyczne studium, ze szczególnym uwzględnieniem Pisma Świętego i Sentencji biskupa Piotra Lombarda. Jego praca doktorska nosiła tytuł Pytania o poznanie Chrystusa.Podczas jego pobytu w Paryżu toczyła się teologiczna bitwa między tradycyjnymi naukowcami a nowymi zakonami żebraczymi franciszkanów i dominikanów. W przeciwieństwie do poprzednich zakonów, które żyły w dużych klasztorach i utrzymywały się z posiadania dużych połaci ziemi, te dwa nowe zakony były wędrownymi kaznodziejami, żyjącymi ślubami ubóstwa. Ich nowatorskie podejście do życia religijnego w połączeniu z szybkim rozwojem wzbudziło zazdrość i podejrzliwość w tradycyjnych kręgach akademickich. Ojciec Bonawentura, franciszkanin, stanął na czele tej bitwy poprzez swoje pisma, w których wyjaśnił teologiczne i biblijne podstawy charyzmatu żebraczego. Po około czternastu latach spędzonych w Paryżu, ks. Bonawentura został uznany doktorem i magistrem teologii na Uniwersytecie Paryskim. Jego dominikański odpowiednik, ojciec Tomasz z Akwinu,
Wciąż nowe zakony franciszkański i dominikański szybko się rozwijały, co wymagało solidnego przewodnictwa. Franciszek zawsze niechętnie pozwalał swoim braciom awansować na dalsze studia, ponieważ był świadomy pułapek, jakie może stwarzać duma akademicka. Przed śmiercią w 1226 r. Franciszek mianował przyszłego świętego Antoniego z Padwy opiekunem naukowców franciszkanów. Przez następne dwadzieścia pięć lat franciszkanie starali się określić swoją tożsamość w Kościele i określić przyszły kierunek zakonu. Czy powinni pozostać prostymi, biednymi i niewykształconymi żebraczymi kaznodziejami? A może niektórzy z nich powinni zostać profesorami uniwersyteckimi i przywódcami w Kościele? Bóg wybrał Ojca Bonawenturę, aby pomógł franciszkanom odnaleźć się w tych kwestiach.
Rok po uzyskaniu przez Bonawenturę doktoratu w 1257 r. franciszkanie zwołali kapitułę generalną, na której wybrali go ministrem generalnym zakonu. Ojciec Bonawentura pełnił tę wiodącą rolę przez następne siedemnaście lat. To był naprawdę niezwykły czas dla franciszkanów. Czterdzieści lat po narodzinach Bonawentury liczba franciszkanów wzrosła z 5000 do 30 000 i rozprzestrzeniła się po Europie, Afryce Północnej, na Bliskim Wschodzie, a nawet w Chinach. Ojciec Bonawentura miał przed sobą monumentalne zadanie.
Jednym z początkowych celów księdza Bonawentury było zjednoczenie franciszkanów. Było wiele różnych poglądów na ich założyciela, liczne legendy pisane, różne interpretacje jego charyzmatu, a rozłam w zakonie wydawał się prawdopodobny. Ojciec Bonawentura zajął się tym, zbierając i ujednolicając wszystkie normy rządzące codziennym życiem braci. Następnie zebrał wszystkie biografie św. Franciszka i napisał własną, ostateczną biografię, opartą na relacjach bezpośrednich świadków i najbardziej wiarygodnych źródłach. W 1263 r. na kapitule generalnej w Pizie życiorys o. Bonawentury został przyjęty przez zakon jako jedyny i autentyczny życiorys.
W 1265 roku papież mianował księdza Bonawenturę arcybiskupem Yorku. Bonawentura stawiał opór, wierząc, że nie jest to jego powołanie. Jeszcze zanim Bonawentura został wyświęcony, papież zezwolił mu na rezygnację z pełnienia funkcji ministra generalnego franciszkanów.
Przez następne dziewięć lat ksiądz Bonawentura nadal prowadził franciszkanów przez ich rosnące bóle. Napisał także liczne listy, kazania, komentarze oraz głębokie duchowe i mistyczne dzieła teologiczne. Jego teologia była zawsze bardzo skoncentrowana na Chrystusie, tak jak święty Franciszek był całkowicie skoncentrowany na Chrystusie. Rozumiał i wyrażał charyzmat ich założyciela w bogaty i teologiczny sposób, pozostając wiernym prostej mądrości św. Franciszka. Św. Franciszek zawsze był zaniepokojony pułapkami, na które narażeni byli niektórzy, gdy zajmowali się zaawansowanymi studiami teologicznymi. Martwił się, że dla niektórych nauka nie prowadzi do Chrystusa; zamiast tego doprowadziło to jedynie do intelektualnego teologizowania. Ojciec Bonawentura był świadomy tej troski i starał się, aby jego głęboka teologiczna artykulacja sprzyjała osobistej wierze i miłości do Boga, a nie tylko wiedzę intelektualną. Był też głęboko oddany Matce Bożej. Jego głębokie i mistyczne pisma doprowadziły później do tego, że papież Sykstus V mianował go Doktorem Serafickim Kościoła.
Ojciec Bonawentura zyskał taką reputację, że papieże regularnie zasięgali jego rady. W 1274 papież Grzegorz X wyświęcił go na biskupa i mianował kardynałem. Zlecił mu następnie przewodnictwo ważnemu II Soborowi Lyońskiemu, którego celem było przywrócenie jedności Kościołów Wschodniego i Zachodniego. Przed zakończeniem soboru z nieznanych przyczyn zmarł w wieku pięćdziesięciu sześciu lat kardynał Bonawentura.
Święty Bonawentura był pod wieloma względami nową twarzą nowego zakonu franciszkańskiego. Bóg natchnął zakon poprzez św. Franciszka, a wkrótce potem skierował gorliwość jego członków poprzez głęboką mądrość mistyczną św. Bonawentury.
Oddając cześć temu wielkiemu świętemu, zastanówmy się zwłaszcza nad jego intelektualnym podejściem do wiary. Był genialny, ale zawsze używał tego blasku, aby wskazać innym autentyczne nawrócenie serca. Nie zajmował się teologią dla samej teologii; uczynił to z miłości do Chrystusa, naśladując charyzmat św. Franciszka. Rozważ swoją własną wiedzę o Chrystusie i módl się do tego Serafickiego Doktora, prosząc go, aby wstawił się za tobą, aby twoja wiedza o Chrystusie doprowadziła ciebie i innych do głębszej miłości do samego Chrystusa.
Święty Bonawenturze, zostałeś wezwany przez Boga, abyś swoim umysłem kierował głęboką prostotą i nowością zakonu franciszkańskiego. Przez modlitwę, wiarę i inteligencję pozostaliście wierni charyzmatowi św. Franciszka, polegającemu na wskazywaniu innym Chrystusa. Proszę, módlcie się za mnie, abym zawsze nade wszystko szukał Chrystusa i służył Mu całym sercem. Święty Bonawenturze i święty Franciszku, módlcie się za mną. Jezu ufam Tobie.


