booked.net

banner nowy wersja 2

Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Wniebowzięcia Najświętszej Maryi PannyKoniec historii rzuca światło na wszystko, co ją poprzedza; Bóg chce Maryi dla siebie

Dzisiejsza uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z duszą i ciałem upamiętnia liturgicznie pewien dogmat. Katolicyzm świętuje swoje dogmaty, tak jak kraj świętuje dzień niepodległości lub zwycięstwa militarne. Kościół przetwarza ulice miast w poszukiwaniu Ciała i Krwi Chrystusa; buduje żłobki i komponuje kolędy na dogmat Wcielenia na Boże Narodzenie; nazywa miasta, takie jak Asunción, stolica Paragwaju, na cześć dogmatów, takich jak dzisiejsze Święto. Zasypujemy kwiaty, śpiewamy pieśni, pielgrzymujemy, budujemy kapliczki i klękamy w modlitwie o nasze najdroższe prawdy. Tradycja w Kościele nie jest zamkniętą skrzynią. Jest to siła życiowa, jak pędzący wiatr, która oczyszcza i oczyszcza, która jest zawsze stara i zawsze młoda, i która informuje o wszystkim, czego naucza i czyni Kościół. 

Wniebowzięcie Maryi jest logiczną konsekwencją dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. Ponieważ Maryja urodziła się bez grzechu pierworodnego, nie poniosła jej konsekwencji, wśród których jest śmierć. Ponieważ była niejako Arką Nowego Przymierza, niosącą Kościół w osobie Chrystusa, Bóg uchronił ją od grzechu i chciał, aby znalazła się w Jego obecności, gdy jej czas na ziemi dobiegnie końca. Żaden święty nigdy nie cieszył się takim przywilejem, ponieważ żaden święty nigdy nie miał takiej relacji z Chrystusem, jaką cieszyła się Maryja. Pobożna tradycja mówi, że chóry aniołów w niebie szeptały do ​​siebie z podziwem, gdy Maryja została wzięta przed oblicze Boga: „Kim jest ta kobieta traktowana z tak wyjątkowym szacunkiem i czcią?” 

Czasami trudno jest docenić piękno i majestat ogromnego krajobrazu bez osoby, która nadała mu skalę. Jak wysoki jest ten wodospad? Jak wysoki jest ten szczyt górski? Jak daleko ten brzeg? Umieść osobę w polu widzenia i nagle obraz nabierze większego sensu. Bóg wypełnia każdą scenę swoim majestatem. Jest prawie zbyt duży, by go przyjąć. Ale Maryja daje Bogu skalę i perspektywę. Humanizuje spojrzenie. Maryja jest zawsze na pierwszym planie, pokazując wiernym, jak zbliżyć się do Boga i oddać Mu należną cześć.

Nabożeństwo do Maryi Panny nie jest tylko bardziej intensywną wersją nabożeństwa do świętej. To o wiele więcej. Prawdziwe nabożeństwo do Maryi znajduje się na wyższym poziomie duchowości, coś, co „katolicy kołyski” instynktownie wiedzą, nawet jeśli nie potrafią tego wyjaśnić. Z Maryją jako naszą Matką Kościół i jego doktryny są ożywiane. Wydaje się, że mają większe znaczenie. Kościół jest nam bliższy, a my jego dzięki Maryi. W tradycji wschodniej duchowość maryjna to coś więcej niż mądrość religijna. To coś więcej niż uznanie, że Jezus Chrystus pochodził od konkretnej kobiety iz określonego miasta. Być „Marianką” to wiedzieć, dlaczego Bóg chce, aby została wzięta do nieba, z nienaruszonym ciałem. Być „Marianinem” to rozumieć, że nikt nie pyta o dziecko, nie pytając jednym tchem o matkę. Maryja była nie tylko pierwszą chrześcijanką. Była przez lata jedyny chrześcijanin. Przez lata była całym Kościołem. 

Dogmat o Wniebowzięciu, jak wszystkie dogmaty, jest wyzwalający. Granice sprawiają, że człowiek sięga głębiej, podobnie jak kanały irygacyjne kierują wodę tam, gdzie jest ona potrzebna, aby nadeszło żniwo. „Nie” może prowadzić do nowych odkryć w takim samym stopniu, jak „tak”. Dobra teologia czasami mówi „nie” złej teologii. Zwykle prowadzi to do głębszej duchowości. Potrzebujemy zdrowych tajemnic wiary, aby je kontemplować, rozważać i wspominać. Bez nich bylibyśmy skupieni albo na fałszu, albo na sobie i wtedy moglibyśmy stać się tajemnicą wiary, a nie prawdą czy Bogiem. Głębokie dogmaty wiary, takie jak Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny, idą ramię w ramię z tętniącym duchowo życiem. Wniebowzięcie Maryi otwiera nowe horyzonty dla umysłu i wyobraźni w modlitwie i świętym pragnieniu odkrywania czegoś więcej w przyszłym życiu.

Święta Maryjo, wzięta do nieba, niech Twoje życie z Bogiem na ciele i duszy będzie naszym celem. Niech wasze ciche oddanie Bogu i Kościołowi będzie dla nas wzorem do naśladowania, celem, do którego należy dążyć, i przeznaczeniem, jakie czeka poważnego chrześcijanina, który naśladuje wasze subtelne cnoty.