Ukochani Przyjaciele Misji!
Rok ten w całej Posce, na świecie, jak też i u nas zdominowany został pandemią, która zakłóciła życie milionom ludzi. U nas również sytuacja niewiadomej wprowadziła wiele zakłopotania, w związku z czym praca z dziećmi, w parafii, wśród starszych osób chorych, których regularnie odwiedzamy, zostały początkowo zachwiane. Jednak dzięki łasce Bożej i w wyniku wielu przemyśleń, uzgodnień i zaistniałych możliwości, zostały przeorganizowane, tak, by nasza posługa, zwłaszcza tym najbardziej potrzebującym nie została zbyt ograniczona.
Najbardziej bolesnym początkowo momentem, pewnie, jak i w wielu, wielu innych miejscach katolickiego świata, była dla nas Wielkanoc w pustym kościele, bez wspólnoty parafialnej. Puste ławki, a pośrodku kościoła aparat do translacji rodził smutne przeżycia, co jeszcze mocniej pozwalało łączyć się z cierpiącym i opuszczonym Jezusem podczas paschalnych dni. Jednak Zwycięski Chrystus, przyszedł z rozwiązaniem i po pewnym czasie mogliśmy już spotykać się z naszymi parafianami, dziećmi, młodzieżą. Przy okazji internetowej łączności, wiele z naszych parafian dzieliło się z nami, że dzięki temu mogli przebywać wirtualnie w wielu kościołach Rosji i za granicą, których wcześniej nie znali i nawet nie wyobrażali sobie, jak mogą wyglądać. Czasem panie żartowały między sobą, pytając jedna drugą, „gdzie dziś wybierasz się na Msze świętą, do jakiego miasta?” W kontekście ogromnych odległości jakie nas dzielą z innymi parafiami, możliwość wirtualnego uczestniczenia w wybranym kościele była ciekawym doświadczeniem.
Mimo tych wszystkich różnych ograniczeń miały u nas miejsce wydarzenia takie, jak chrzest dwóch osób, 11 letniego Maksymiliana i 17 letniej Żanny Faustyny i Pierwsza Komunia Święta czterech dorosłych dziewcząt. Pierwsza Komunia święta małej grupki dzieci została przeniesiona na 8 grudnia, ze względu na przerwę w katechizacji. Bardzo miłym zaskoczeniem była dla nas prośba Maksima, który przyszedł w piątek i powiedział, że chce się ochrzcić i to jak najszybciej, najlepiej w niedzielę, albo w poniedziałek. Rozbawił nas i jednocześnie rozradował swoją determinacją, na co ksiądz powiedział, skoro jest taki zdecydowany, to nie możemy dziecku odmówić i w najbliższy poniedziałek Maksim został ochrzczony.
Nie było tego lata organizowanych żadnych zbiorowych spotkań dla dzieci, czy młodzieży, dlatego jakakolwiek praca duszpasterska była prowadzona we własnym zakresie. Tak też było i u nas. Kilkoro dziewcząt z naszej parafii, dzięki Waszej finansowej pomocy, Kochani dobroczyńcy, udało się nam zabrać na kilka dni do Czity, jednej z naszych trzech placówek na Syberii, w ramach letnich rekolekcji. Normalnie, pociągiem i autobusem pokonalibyśmy tę odległość w przeciągu około dwóch dni, ponieważ miałybyśmy do pokonania 2000 km. Jednak odległość tę udało nam sie pokonać w dwie godziny dzięki tanim połączeniom lotniczym. Dziewczęta miały też swój udział w tym wyjeździe, przez dwa tygodnie chętnie przychodziły codziennie i pomagały w ogrodzie, sprzątały kościół, myły okna i wykonywały wiele innych prac, by móc dołożyć swój grosz do tego przedsięwzięcia. Na miejscu w Czicie również nie pozostały obojętne na potrzeby tamtejszej wspólnoty i chętnie malowały plac zabaw dla dzieci szkolnych i przedszkolnych, by w ten sposób wyrazić swoją wdzięczność siostrom, które je przyjęły. Te kilka dni przeżytych w Czicie, było dla dziewcząt możliwością umocnienia swojej wiary, pogłębienia modlitwy i wzajemnej radości ze spotkania z innymi młodymi katolikami. Aktywny wypoczynek, wypełniony również modlitwą, był dla nich kolejnym bogatym doświadczeniem mądrego przeżywania swej młodości.
W tym roku przez kilka miesięcy wspomagałyśmy rodziny wielodzietne i matki samotnie wychowujące dzieci z tej racji, że nie mogłyśmy przyjmować dzieci w naszym domu. Dzięki temu osobiście poznałyśmy wiele rodzin, a także 12 rodzin mieszkających na wsi odleglej o 130 km od Bracka. W tym celu jeździłyśmy z pomocą po mieście i po wioskach, by w tym trudnym czasie epidemii móc wspomóc, szczególnie wielodzietne rodziny i mamy samotnie wychowujące swoje pociechy. Nie mogłybyśmy tego uczynić bez Waszej aktywnej pomocy, za co serdecznie dziękujemy. Udało się pomóc materialnie, produktami żywnościowymi, higienicznymi, ubraniami bardzo wielu biednym rodzinom. W pracę zaangażowanych było kilku wolontariuszy.
Końcem wakacji, jak co roku zorganizowałyśmy pomoc dzieciom szkolnym wyposażając je w potrzebne przybory szkolne.
Niedawno też zadzwoniła do nas pani Andżelika, mieszkająca w niedużym mieście oddalonym od nas około 300 km. Pani Andżelika jest Rosjanką, przyjechała w okolice Bracka dwa lata temu z Kazachstanu, gdzie żyjąc wśród Polaków poznała wiarę katolicką, a dzięki swojej teściowej całym sercem przylgnęła do Kościoła i do Polski. Niedawno odnalazła naszą parafię telefonicznie. Wkrótce po tym przyjechała do Bracka. Jakże wielką była jej radość po przekroczeniu progu kościoła, ledwie powstrzymywała łzy wzruszenia i nie mogła nadziękować się Bogu za tę wielką łaskę, szczególnie za możliwość spowiedzi świętej, z której nie korzystała przez 2 lata. Gościłyśmy panią Andżelikę u nas na obiedzie, podczas którego opowieści i zachwytu nad życiem, wiarą i polskością w Kazachstanie nie było końca. Po przejeździe do Rosji niejednokrotnie próbowano ją zaprosić do wspólnoty raz to prawosławnej, raz to protestanckiej. Ona jednak umocniona w swojej katolickiej wierze nieustannie modliła się i miała nadzieję, że w końcu odnajdzie własną wspólnotę. Dla nas był to kolejny dowód, że warto tu być i pracować nawet dla tej niewielkiej trzódki Pańskiej. Pani Andżelika umocniona sakramentalnie wróciła do siebie, gdzie pracuje jako nauczyciel i pełna radości, ufności i wiary dzieli się swymi przeżyciami z otaczającymi ją ludźmi.
Kochani Przyjaciele Misji, pragniemy się również podzielić z Wami radością, że i tutaj na Syberii coraz więcej osób pragnie całkowicie oddać się Matce Najświętszej poprzez 33 dniowe rekolekcje przygotowujące do tego aktu według św. Ludwika de Mon Ford. Nasze siostry i kilkoro parafian oddało się już całkowicie Jezusowi przez Maryję, a teraz jeszcze przygotowujemy się do takich rekolekcji w naszej parafii i mamy nadzieję, że Maryja pociągnie do siebie wielu tutejszych katolików, o co też gorąco się modlimy.
Kończąc, pragnę wyrazić naszą ogromną wdzięczność za Waszą pamięć, modlitwę i ofiary za nas tu pracujących i dla tych, którym posługujemy. Swą wdzięczność wyrażamy przede wszystkim codzienną modlitwą w intencji Was, Waszych rodzin. Niech Ojciec Miłosierny, Źródło wszelkich darów obdarzy każdego z Was łaską głębokiej wiary, owocem której będzie miłość, pokój i radość w Waszych sercach i Waszych domach.
Z darem modlitwy – wdzięczne siostry z Bracka na Syberii


