Święci Perpetua i Felicyta
Święci Perpetua i Felicyta
Święta Perpetua: ok. 182–203 Patron bydła i męczenników. Przywoływany w obliczu śmierci dzieci
Święta Felicyta: Nieznana – 203 Patronka męczenników, pomocy w posiadaniu dzieci płci męskiej i wdów. Wzywana przeciwko bezpłodności i śmierci dzieci. Kanonizacje przedkongregacyjne.
(wspomnienie opcjonalne w dni powszednie w okresie Wielkiego Postu)
Pierwsze wzmianki o męczeństwie w Afryce Północnej pochodzą z roku 180, kiedy dwunastu chrześcijan zostało osądzonych i skazanych na śmierć za wiarę. Po tych pierwszych męczennikach wiara chrześcijańska w Afryce Północnej umocniła się, a nowo nawróceni stali się powszechni. Próbując spowolnić rozwój chrześcijaństwa, cesarz rzymski Septymiusz Sewer wydał dekret zabraniający nawracania się poddanych Cesarstwa Rzymskiego. Jeśli tak, otrzymali możliwość wyrzeczenia się wiary i oddania czci rzymskim bogom. Jeśli odmówili, byli skazani na śmierć. W 203 r. w rzymskiej Kartaginie (dzisiejsza Tunezja) aresztowano pięciu katechumenów przygotowujących się do chrztu. Wśród tych katechumenów było dwóch męczenników, których dzisiaj czcimy.
W chwili aresztowania Vibia Perpetua była dwudziestodwuletnią zamężną szlachcianką. Była także matką, niedawno urodziła syna, którego nadal karmiła piersią. Jej ojciec był poganinem, ale jej matka i brat byli ochrzczonymi chrześcijanami. Drugi brat przygotowywał się do chrztu u boku Perpetuy, a trzeci brat zmarł już jako poganin. Perpetua została dotknięta przez Chrystusa i postanowiła zostać chrześcijanką, ale została aresztowana przed chrztem. Jej pogański ojciec przyszedł do niej w więzieniu i błagał, aby wyrzekła się wiary chrześcijańskiej i odmówiła chrztu, aby uratować jej życie i móc wychować syna. Perpetua zapisuje tę rozmowę w następujący sposób: „Ojcze, czy widzisz to naczynie leżące tutaj jako mały dzbanek czy coś innego? Czy można to nazwać inaczej niż jest? A on odpowiedział: „Nie”. «Nie mogę też nazywać siebie inaczej niż tym, czym jestem, czyli chrześcijaninem»” ( Pasja Świętych Perpetuy i Felicyty ). Kilka dni później Perpetua została potajemnie ochrzczona w więzieniu.
W więzieniu serce Perpetui tęskniło za dzieckiem. Ku jej radości przyniesiono do niej niemowlę, aby mogła je wykarmić. Kiedy to się stało, powiedziała: „Moje więzienie nagle stało się dla mnie pałacem i wolałabym być tam niż gdziekolwiek indziej”.
Felicity, niewolnica, również była młodą kobietą i w chwili aresztowania była w ciąży. Jeden z naocznych świadków stwierdził: „Felicity obawiała się, że nie pozwolono jej cierpieć razem z resztą, ponieważ kobiet w ciąży nie wysyłano na arenę. Jednakże urodziła w więzieniu córkę, którą od razu adoptował jeden z ich współchrześcijan”.
Kiedy te odważne kobiety stanęły przed sędzią, ojciec Perpetuy pojawił się z dzieckiem i błagał ją, aby wyrzekła się Chrystusa, uratowała życie i była przy synu. Sędzia zachęcał ją także: „Oszczędź siwych włosów swojego ojca. Oszczędź delikatne lata swojego dziecka. Składajcie ofiary dla pomyślności cesarzy”. Perpetua odmówiła. Zapytana wprost, czy jest chrześcijanką, odpowiedziała: „Tak, jestem”. W tym momencie jej ojciec gwałtownie włączył się w tę sytuację, ale został uderzony przez strażnika. Kiedy Perpetua to zobaczyła, złamało jej się serce. Później wspominała: „Poczułam to, jakbym sama została uderzona, tak bardzo żałowałam, że na starość traktowano mojego ojca w ten sposób”. Sędzia wydał wyrok i wszyscy zostali skazani na śmierć przez dzikie zwierzęta. Mimo to, gdy wrócili do więzienia, byli przepełnieni wielką radością. Po wydaniu wyroku Perpetua nie mogła już widywać się ze swoim synkiem.
W dniu swojej męczeństwa Perpetua i Felicity weszły na arenę z podniesionymi głowami i radosnymi nastrojami. Towarzyszył im Revocatus, współniewolnik Felicyty, oraz dwaj ludzie wolni, Saturninus i Secundulus. Najpierw wysłano mężczyzn na arenę, aby zostali pożarci przez lamparta, dzika i niedźwiedzia. Saturnius był ostatni. Kiedy zaatakował drugi lampart i polała się krew, tłum krzyknął: „Teraz jest dobrze ochrzczony!”
Następnie Perpetuę i Felicity umieszczono na arenie, a wypuszczono dziką krowę, aby naśmiewać się z nich jako karmiących matek. Bestia poważnie ich zraniła, ale ich nie zabiła, więc wysłano kata. Perpetua wołała do swego brata: „Trwajcie w wierze i kochajcie się wzajemnie. Nie pozwólcie, aby nasze cierpienia były dla Was przeszkodą.” Wtedy zauważyła strach w oczach kata, więc przyłożyła mu miecz do szyi, a młode kobiety otrzymały wieczną nagrodę.
Obie Perpetua i Felicyta w chwili swojej męczeńskiej śmierci były młodymi matkami. Kochali swoje nowonarodzone dzieci czułą miłością. Ale kochali także swego Boga, którego oboje niedawno poznali. Byli zmuszeni dokonać wyboru. Albo odrzuć Chrystusa i bądź tam, aby wychowywać swoje dzieci, albo pozostań chrześcijaninem i opuść swoje dzieci. Dzięki heroicznej odwadze i wierze pozostali wierni obojgu. Pozostali wierni Chrystusowi, umierając jako męczennicy, i spełnili swój największy macierzyński obowiązek, dając swoim dzieciom bohaterskich świadków wiary. Możemy mieć tylko nadzieję, że w miarę jak ich dzieci dorastały i słuchały historii o miłości ich matek do Boga, dzieci te były natchnione i starały się naśladować wiarę chrześcijańską swoich matek.
Postaw się w takiej samej sytuacji. Czy miałbyś odwagę stawić czoła śmierci? Czy byłbyś w stanie pozostać wierny swojemu wyznaniu wiary pod tak ogromną presją emocjonalną i rodzinną? Módlcie się do tych świętych matek i pamiętajcie, że największym darem, jaki możemy przekazać innym, jest świadectwo naszej wiary w Chrystusa. Życie jest puste, jeśli Chrystus nie jest kochany i wyznawany, a śmierć traci swoje żądło, gdy nasze życie należy do Chrystusa.
Terminy
Wspierane przez iCagenda


