booked.net

banner nowy wersja 2

Księgi deuterokanoniczne: Historia prawdy ukrytej w sporze o Biblię

Gdy protestancki przyjaciel twierdzi, że katolicy „dodali" księgi do Biblii, warto poznać fascynującą historię, która kryje się za tym wielowiekowym nieporozumieniem.

Siedem ksiąg Starego Testamentu od wieków budzi gorące dyskusje między chrześcijanami. Tobiasz, Judyta, Mądrość, Syrach, Baruch oraz 1 i 2 Księga Machabejska – te właśnie księgi, zwane deuterokanonicznymi, stały się punktem zapalnym w debacie o prawdziwym kształcie Biblii. Czy rzeczywiście, jak twierdzą niektórzy, Kościół katolicki „dodał" je dopiero w XVI wieku?

Historia ksiąg deuterokanonicznych sięga znacznie głębiej niż XVI wiek. Wszystko zaczęło się w Aleksandrii, gdzie między 250 a 150 rokiem przed Chrystusem powstała Septuaginta – pierwsze tłumaczenie hebrajskich ksiąg świętych na język grecki. To właśnie w tym przekładzie, który stał się Biblią pierwszych chrześcijan, znajdowały się wszystkie księgi deuterokanoniczne.

Warto zauważyć, że w czasach Jezusa nie istniał jeszcze ostatecznie ustalony kanon żydowski. Różne wspólnoty żydowskie korzystały z różnych zbiorów ksiąg świętych. Żydzi aleksandryjscy, posługujący się językiem greckim, przyjmowali szerszy kanon, podczas gdy wspólnota w Jerozolimie skłaniała się ku węższemu zestawowi ksiąg hebrajskich.

Pierwsi chrześcijanie, rozproszeni po świecie hellenistycznym, naturalnie przyjęli Septuagintę jako swoją Biblię. Księgi deuterokanoniczne były obecne w najstarszych kodeksach biblijnych, a Ojcowie Kościoła regularnie cytowali je w swoich pismach.

Kluczowym momentem był rok 382, kiedy to na Synodzie w Rzymie oficjalnie potwierdzono kanon Pisma Świętego, włączając do niego księgi deuterokanoniczne. Ta decyzja została następnie potwierdzona na kolejnych synodach w Hipponie (393) i Kartaginie (397, 419).

Dopiero Marcin Luter w XVI wieku zakwestionował status ksiąg deuterokanonicznych. Nie jest prawdą, że Sobór Trydencki w 1546 roku "dodał" te księgi do Biblii – sobór jedynie potwierdził ich kanoniczny status, który istniał od wieków.

Co ciekawe, nawet protestancka Biblia Króla Jakuba z 1611 roku zawierała księgi deuterokanoniczne. Dopiero w XIX wieku zaczęto je systematycznie usuwać z protestanckich wydań Biblii.

Księgi deuterokanoniczne stanowią bezcenny most między Starym a Nowym Testamentem. Napisane w okresie międzytestamentalnym (II-I wiek przed Chr.), dokumentują rozwój żydowskiej myśli teologicznej i rzucają światło na tło historyczne, w którym narodziło się chrześcijaństwo.

Szczególnie wartościowe są Księgi Machabejskie, które opisują kluczowy okres historii narodu wybranego, gdy Żydzi walczyli o zachowanie swojej wiary i tożsamości pod panowaniem hellenistycznym. To właśnie w tych księgach znajdujemy pierwsze świadectwa wiary w zmartwychwstanie i modlitwy za zmarłych.

Dzisiaj coraz więcej biblistów, także protestanckich, docenia wartość ksiąg deuterokanonicznych. Nawet jeśli nie uznają ich za natchnione w takim samym sensie jak pozostałe księgi, przyznają im istotną wartość historyczną i duchową.

Księgi deuterokanoniczne pomagają nam lepiej zrozumieć okres formowania się judaizmu rabinicznego i początków chrześcijaństwa. Zawierają głębokie prawdy moralne i mądrościowe, które inspirowały wiernych przez stulecia.

Historia ksiąg deuterokanonicznych to fascynująca opowieść o tym, jak kształtował się kanon Pisma Świętego. Pokazuje ona, że Biblia, którą znamy, nie spadła z nieba w gotowej formie, ale została nam przekazana przez żywą tradycję Kościoła, który pod natchnieniem Ducha Świętego rozpoznawał, które księgi są prawdziwie natchnione.

Zamiast więc pytać, czy katolicy "dodali" księgi, czy protestanci je "usunęli", warto spojrzeć na tę kwestię w szerszej perspektywie historycznej. Księgi deuterokanoniczne są świadectwem bogatej tradycji duchowej, która przez wieki kształtowała zarówno judaizm, jak i chrześcijaństwo.

Dla wierzącego katolika najważniejsze jest to, że księgi te zostały przekazane przez Tradycję Kościoła i potwierdzone jego autorytetem. Dla wszystkich zaś mogą być cennym źródłem wiedzy o czasach, które bezpośrednio poprzedzały przyjście Chrystusa.