Patronka Ameryk
Niech wasze serce nie będzie niepokojone. Nie bójcie się tej choroby, ani żadnej innej choroby czy udręki. Czyż mnie tu nie ma, kto jest twoją Matką? Czy nie jesteś pod moją ochroną? Czy nie jestem Twoim zdrowiem? Czy nie jesteś szczęśliwy w mojej owczarni? Czego jeszcze pragniesz? Nie smućcie się i nie przejmujcie się niczym. ~Matka Boża z Guadalupe do Juana Diego
W latach 1428-1521 imperium Azteków rozkwitało na terenie dzisiejszego środkowego Meksyku. Imperium to rozpoczęło się od sojuszu trzech miast-państw: Tenochtitlan, Texcoco i Tlacopan, co pozwoliło im zdominować region. W 1521 roku hiszpański konkwistador Hernán Cortés poprowadził swoją armię złożoną z Hiszpanów i członków rdzennego plemienia Tlaxcalans do bitwy z Aztekami, pokonując ich i zdobywając ich stolicę. Następnie zdobywcy założyli na tym terytorium Nową Hiszpanię i odbudowali stolicę, która stała się Meksykiem.
W ciągu następnych dziesięciu lat misjonarze franciszkańscy przybywali na hiszpańskich statkach, aby służyć duchowym potrzebom nowych osadników i dzielić się Ewangelią z tubylcami. Co zrozumiałe, wielu tubylców było sceptycznych wobec tej nowej wiary, ponieważ franciszkanie byli także Hiszpanami. Wielu hiszpańskich osadników uciskało tubylców pomimo ciągłych prób misjonarzy przekonania osadników, aby traktowali tubylców z szacunkiem i miłością. Pomimo wyzwań niektórzy tubylcy zaczęli się nawracać, przyjmować chrzest i szukać ciągłej katechezy. Wśród pierwszych nawróconych na wiarę katolicką był chłop imieniem Cuauhtlatoatzin i jego żona. Po przyjęciu chrztu około 1524 roku nadano im chrześcijańskie imiona Juan Diego i María Lucía.
W 1527 roku biskup Juan de Zumárraga, franciszkanin z Hiszpanii, został mianowany pierwszym biskupem Nowej Hiszpanii i rok później przybył do Meksyku. Natychmiast zaczął wzmagać wysiłki, aby służyć hiszpańskim osadnikom, dzielić się z tubylcami Ewangelią i dopilnować, aby osadnicy i żołnierze traktowali tubylców z szacunkiem.
Po chrztach Juan Diego i María Lucía zaczęli praktykować wiarę, kontynuując formację. Większość zapisów wskazuje, że Maria zmarła około roku 1529. Juan wzrastał w wierze, a niektórzy członkowie dalszej rodziny również się nawrócili. 9 grudnia 1531 roku życie Juana Diego zmieniło się na zawsze, a Matka Boża natychmiast wzmocniła wysiłki misjonarzy. Juan wcześnie rano szedł pieszo do pobliskiego miasta Tlatelolco, aby móc uczestniczyć w codziennej Mszy św. i lekcjach katechizmu. Gdy przechodził obok wzgórza Tepeyac, ukazała mu się niebiańska kobieta. Pojawiła się jako kobieta mestiza, będąca mieszanką dziedzictwa hiszpańskiego i rdzennego, z ciemną karnacją i długimi, czarnymi, rozwianymi włosami. Za nią znajdował się owal promieni słonecznych, który przypominał słońce. Była ubrana w różową szatę i niebiesko-zielony płaszcz ozdobiony złotymi gwiazdami i złotym brzegiem. Na jej wystającym łonie znajdowała się kokarda z czteropłatkowym kwiatowym wzorem, który przedstawiał obfite nowe życie. Nad łonem nosiła czarny frędzel, co było azteckim znakiem ciąży. Stała na półksiężycu trzymanym przez anioła. Jej ogólny wygląd ukazywał wielką świętość, spokój, łagodność i wysoką szlachetność.
Gdy tylko się pojawiła, przemówiła do Juana w jego ojczystym języku nahuatl, nazywając go czule „Juanito, Juan Dieguito…” (mój mały Juan, mój drogi Juan Diego) i z miłością przedstawiając się mu jako Zawsze Dziewica. Maryja, Matka Boża. Powiedziała Juanowi, że pragnie wybudować w tym miejscu kościół ku jej czci i poinstruowała go, aby poinformował biskupa Zumárragę o jej prośbie. Juan uczynił to tego samego dnia, ale biskup potrzebował czasu, aby przemyśleć swoją prośbę. Następnie Juan wrócił do domu tą samą drogą i jeszcze raz spotkał Matkę Bożą w tym samym miejscu. Z żalem poinformował ją, że biskup nie zgodził się na jej prośbę i pokornie zasugerował, aby wybrała do tego zadania kogoś ważniejszego, aby biskup łatwiej się zgodził. Uśmiechając się, Najświętsza Maryja Panna poinformowała Juana, że jest jej wybrańcem i że powinien wrócić, aby ponowić jej prośbę skierowaną do biskupa.
Następnego ranka, 10 grudnia, Juan uczynił to, o co prosiła Matka Boża. Wrócił do rezydencji biskupa i poinformował go, że Dziewica Maryja objawiła się po raz drugi, ponawiając swoją prośbę. Tym razem biskup okazał się bardziej otwarty i powiedział Juanowi, że jeśli Matka Boża objawi mu się po raz trzeci, powinien poprosić ją o znak, aby biskup miał pewność, że prośba pochodzi od niej. Wracając do domu, Dziewica Maryja ukazała mu się po raz trzeci w tym samym miejscu, a Juan poinformował ją o prośbie biskupa. Matka Boża zgodziła się spełnić tę prośbę i poleciła mu wrócić do niej w miejscu spotkania następnego dnia.
Następnego dnia wuj Juana, Juan Bernardino, zachorował nagłą i ciężką chorobą, więc Juan pozostał z nim przez cały dzień i nie mógł iść na spotkanie z niebiańską matką. Następnego ranka bardzo wcześnie stan Juana Bernardino się pogorszył, więc Juan Diego udał się do miasta, aby poprosić księdza, aby przyszedł i go namaścił. Ponieważ spieszył się i obawiał się, że Matka Boża go opóźni, Juan wybrał alternatywną drogę do miasta, ale na tej drodze ukazała mu się Matka Boża. Kiedy Juan poinformował ją o chorobie wujka, Matka Boża zawołała z miłością: „Czyż mnie tu nie ma, Ja, która jestem Twoją Matką?” Zapewniła Juana, że wyleczyła już jego wuja, co potwierdziło się, gdy Juan wrócił do domu, do wuja, który poinformował Juana, że on również przeżył objawienie Matki Bożej, która go uzdrowiła. W międzyczasie Matka Boża poprosiła Juana, aby wspiął się na wzgórze, gdzie znajdzie róże, które nie kwitły o tej porze roku. Uczynił to, zebrał je i wrócił do niej. Ułożyła róże w jego płaszczu (tilma) i kazała mu udać się do biskupa i pokazać mu róże jako dowód. Juan wyruszył więc do rezydencji biskupiej.
Po przybyciu na miejsce Juan czekał jeszcze długi czas. Kiedy w końcu go ogłoszono i wszedł do rezydencji biskupa, otworzył swoją tilmę i wysypał róże na ziemię, mówiąc biskupowi, że to znak, o który prosił. Kiedy to uczynił, Matka Boża odcisnęła swój wizerunek na tilmie Juana, tak jak mu się ukazała. Biskup padł na kolana i oddał jej cześć. Biskup przechowywał tilmę Juana w swojej kaplicy do czasu, aż wybudował kaplicę zgodnie z życzeniem Matki Bożej. Biskup Zumárraga poprowadził wyszukaną procesję do nowej kaplicy na wzgórzu Tepeyac, gdzie 26 grudnia 1531 r. umieścił tilmę. Juan był tak przemieniony tym doświadczeniem, że skutecznie poprosił biskupa o pozwolenie na zbudowanie w pobliżu chaty i zamieszkanie jako pustelnik i strażnik obrazu. Od tego czasu życie modlitewne Juana pogłębiło się, a jego cnoty stale się uwydatniały. Historia szybko rozprzestrzeniła się wśród ludów Azteków ze wszystkich plemion i wielu zaczęło czcić święty obraz, a Juan Diego zaoferował gościnność i przekazał dalsze szczegóły, które zainspirowały wiele nawróceń.
Uważa się, że sama tilma jest cudowna z wielu powodów. Tkanina, na której odciśnięty jest obraz, jest wykonana z kaktusa i zwykle rozpada się po około piętnastu latach. Tilma natomiast ma już prawie 500 lat i jest w doskonałym stanie. Sam obraz nie wygląda na namalowany ręką ludzką. Nie ma śladów pędzla, a mimo upływu lat pozostaje żywy i nie blaknie. Nowoczesne techniki naukowe nie pozwalają na znalezienie żadnego podstawowego szkicu obrazu. Oczy Dziewicy zostały zbadane w powiększeniu i według doniesień ukazują odbicie klęczącego biskupa wraz z kilkoma innymi osobami znajdującymi się w pobliżu. W 1921 r. obok obrazu eksplodowała bomba, próbując go zniszczyć, zaginając gruby krzyż medalowy na tym samym ołtarzu, pozostawiając obraz nieuszkodzony.
Być może największym znakiem cudownej natury obrazu Matki Bożej z Guadalupe jest duchowy wpływ, jaki wywarł on na rdzenną ludność Meksyku i całego świata. Fakt, że Matka Boża objawiła się jako mieszanka tubylców i Hiszpanów, był jej sposobem przekazania tubylcom, że Bóg chce, aby byli otwarci na przesłanie Ewangelii pochodzące od hiszpańskich misjonarzy. Biskupowi, który zbudował kaplicę, kapłanom, którzy tam służyli, a zwłaszcza samemu rodowitemu Juanowi Diego można było zaufać, a przesłanie, którym musieli się podzielić, było niebiańskie. Nastąpiły cuda i nawrócenia miały miejsce w tempie wcześniej niewidzianym przez misjonarzy. Matka Boża okazała się największą z ewangelizatorek. Jej pojawienie się jako mieszaniny Hiszpanki i rdzennej ludności również wysłało wiadomość do Hiszpanów, że muszą traktować swoich nowych sąsiadów jak rodzinę.
Dziś Bazylika, w której przechowywany jest obraz Matki Bożej z Guadalupe, pozostaje jednym z najświętszych miejsc inspiracji i pielgrzymek w obu Amerykach. Jest patronką obu Ameryk i jest szczególnie czczona w Meksyku. Czcząc to święte objawienie Matki Bożej, rozważajmy trwający cud 500-letniej tilmy św. Juana Diego. Do tego prostego i pokornego człowieka Bóg posłał Swoją Matkę jako misjonarkę; dzięki niemu orędzie Najświętszej Maryi Panny rozbrzmiewa dzisiaj.
Najdroższa Matko, Królowo Nieba i Ziemi, Zawsze Dziewico i Pani z Guadalupe, Twoja miłość do mieszkańców Ameryki Środkowej doprowadziła Cię do ukazania się pokornemu chrześcijaninowi i powierzenia mu świętego zadania. Jego gotowość do wypełnienia Twojej woli doprowadziła do nawrócenia niezliczonych ludzi, którzy teraz spędzą z Tobą wieczność w Niebie. Proszę, módlcie się za mnie i za Amerykę, abyśmy nigdy nie odwrócili się od Twojego Boskiego Syna i zawsze polegali na Twoim matczynym wstawiennictwie. Matko Boża z Guadalupe, módl się za mną. Jezu ufam Tobie.


