booked.net

banner nowy wersja 2

19 października: Święci Jean de Brébeuf, Izaak Jogues, kapłani i męczennicy; i ich Towarzysze, Męczennicy — USA

Swieta JadwigaŚw. René Goupil (1606–1642); Św. Izaak Jogues (1607–1646); Św. Jean de la Lande (nieznany – 1646); Św. Antoni Daniel (1601–1648); Św. Gabriel Lalemant (1610–1649); Św. Jean de Brébeuf (1593–1649); Św. Karol Garnier (1606–1649); Św. Noël Chabanel (1613–1649) Patronowie Ameryki Północnej Kanonizowany przez papieża Piusa XI 29 czerwca 1930 r. 

Zatrzymując się przy bramie wioski, żeby zobaczyć, co nam powiedzą, jeden z tych dwóch Irokezów wyciąga topór, który trzymał ukryty pod kocem, i zadaje nim cios w głowę René, który był wcześniej jego. Pada bez ruchu, twarzą do ziemi, wymawiając święte imię JEZUSA (często upominaliśmy się nawzajem, że to święte imię powinno zakończyć zarówno nasz głos, jak i nasze życie)… Powstaję ponownie i biegnę do umierającego, który był zupełnie w pobliżu. Zadali mu jeszcze dwa ciosy siekierą w głowę i wytępili go, ale dopiero wtedy, gdy udzieliłem mu rozgrzeszenia, które miałem zwyczaj udzielać mu co dwa dni od czasu naszej niewoli; i był to dzień, w którym już się przyznał”. ~Relacja męczeństwa św. René Goupila, pierwszego męczennika, od św. Izaaka Joguesa

Na początku XVII wieku holenderscy odkrywcy nawiązali pierwszy kontakt z Konfederacją Irokezów we współczesnym Albany w stanie Nowy Jork. Konfederacja była politycznym i wojskowym sojuszem sześciu rodzimych plemion mówiących po irokezie, zlokalizowanych głównie we współczesnym stanie Nowy Jork. Został utworzony dla bezpieczeństwa międzyplemiennego, dyplomacji i zarządzania w oparciu o Wielkie Prawo Pokoju plemion. Uczestniczące plemiona to Mohawk, Oneida, Onondaga, Cayuga, Seneca i Tuscarora. Holendrzy, a później Brytyjczycy zajmowali się handlem futrami w zamian za przedmioty europejskie, takie jak metalowe narzędzia, broń palną i alkohol.

Mniej więcej w tym samym czasie francuscy odkrywcy zetknęli się z Konfederacją Huron-Wendat, która nieustannie toczyła wojnę z Irokezami. Napięcia między dwiema rodzimymi konfederacjami skupiały się wokół sporów o tereny łowieckie i szlaki handlowe powiązane z ich nowymi sojuszami europejskimi. Francuzi byli wyjątkowi wśród europejskich osadników pod tym względem – oprócz zawierania sojuszy handlowych, politycznych i wojskowych – starali się także dzielić z tubylcami Ewangelią Jezusa Chrystusa. Siłą napędową tego dzieła ewangelizacji byli jezuici. Chociaż Francuzi nawiązali pewne stosunki z Konfederacją Irokezów, ich sojusz z Konfederacją Huron-Wendat doprowadził Irokezów do nieufności wobec Francuzów i kontynuowania wojny z plemionami Huron-Wendat. 

Kiedy francuscy jezuici zaczęli przybywać do Ameryki Północnej, ich pierwsza misja miała miejsce w Port-Royal w Acadii, na terenie dzisiejszej Nowej Szkocji. W 1613 roku na wyspie Mount Desert w dzisiejszym stanie Maine utworzono misję. W 1625 roku w pobliżu dzisiejszego miasta Quebec założono Notre-Dame-des-Anges i w tym samym roku u ujścia rzeki Saguenay w Quebecu utworzono misję. Jednym z pierwszych jezuitów, którzy przybyli, był ojciec Jean de Brébeuf, jeden z ponad 100 jezuitów, którzy przybyli w XVII wieku, z których ośmiu zginęło jako męczennicy.

W 1642 roku świecki mężczyzna imieniem René Goupil pracował jako medyk dla misjonarzy jezuickich w pobliżu Quebecu i został zaproszony do towarzyszenia księdzu Izaakowi Joguesowi i grupie czterdziestu innych osób, w tym wodzom Huron-Wendat, podczas wyprawy misyjnej. Podczas podróży grupa została zaatakowana przez członków Mohawków z Konfederacji Irokezów i zabrana do wioski Ossernenon w pobliżu dzisiejszego Auriesville w stanie Nowy Jork. Pojmany przez Mohawków René wołał do ojca Joguesa: „O mój ojcze, niech Bóg będzie błogosławiony; On na to pozwolił, On tego chciał – niech się stanie Jego święta wola. Kocham to, pragnę tego, pielęgnuję to, obejmuję z całych sił serca.” Po schwytaniu poddano ich okrutnym torturom, zmiażdżono im palce i wyrwano paznokcie. Ojciec Jogues nieustannie zachęcał swoich towarzyszy, chrzcząc starszego Hurona, słuchając spowiedzi René i przygotowując ich na śmierć. Wiele lat wcześniej René wstąpił do nowicjatu jezuitów, ale musiał go opuścić, ponieważ cierpiał na głuchotę. Jednakże po schwytaniu René złożył śluby jezuickie i został na miejscu przyjęty do zakonu jako brat świecki przez ojca Joguesa.

Przez następne sześć tygodni tortury trwały aż do oszpecenia. Więźniom obcięto palce i codziennie w obozie znęcali się nad nimi liczni Mohawkowie. 29 września ojciec Jogues i brat René spacerowali po wiosce, kiedy dwóch młodych Irokezów kazało im iść za nimi. Zrobili to, czując, że to koniec. Nagle jeden z Irokezów odwrócił się i walnął Brata René tomahawkiem w głowę. Był pierwszym jezuitą, który poniósł śmierć męczeńską. Ojciec Jogues dowiedział się później, że brat René został zabity, ponieważ starszy Irokez był świadkiem, jak brat René czynił znak krzyża na czole irokeskiego dziecka i nakazał jego egzekucję.

Po ponad roku niewoli o. Joguesowi udało się uciec i wrócić do Francji z pomocą życzliwego Mohawka i holenderskich osadników. We Francji powitano go jak bohatera, a papież Urban VIII pozwolił mu odprawiać Mszę św., mimo utraty palców. W tamtym czasie Najświętszego Sakramentu można było dotykać jedynie kciukiem i palcem wskazującym. W 1644 roku, po półtorarocznym pobycie we Francji, ojciec Jogues powrócił na misje, pragnąc kontynuować dzieło i przyjąć męczeństwo, jeśli Bóg tak pozwoli. W 1646 roku powrócił na miejsce swojej poprzedniej niewoli wraz z bratem świeckim jezuitą Jeanem de Lalande. Pragnieniem ojca Joguesa było zawarcie pokoju z Irokezami, aby jezuici mogli kontynuować swoje dzieło ewangelizacji. Wierzył, że znajduje się w wyjątkowej sytuacji, w której może zaprowadzić ten pokój. Podczas podróży zostali schwytani i sprowadzeni z powrotem do tej samej wioski Ossernenon. Tym razem Irokezi przetrzymywali ich w niewoli tylko przez krótki czas, zanim 18 października 1646 r. ojciec Jogues został przebity tomahawkiem w głowę i ścięty. Następnego dnia, kiedy brat Jean de Lalande poszedł zająć się jego ciałem, on również został umęczony.

Inni męczennicy, których dzisiaj czcimy, to święci Antoine Daniel, Gabriel Lalemant, Jean de Brébeuf, Charles Garnier i Noël Chabanel. Ojciec Jean de Brébeuf przybył do Nowej Francji i osiedlił się w pobliżu Quebecu w 1625 r., gdzie nauczył się języka huronskiego i napisał katechizm w tym języku, a także słownik francusko-huronski do użytku innych jezuitów. W 1639 roku ojciec de Brébeuf wraz z innymi francuskimi jezuitami, osadnikami i żołnierzami udał się dalej na zachód, w dół rzeki Świętego Wawrzyńca, w głąb terytorium Huron-Wendat i osiedlił się po wschodniej stronie jeziora Huron, w pobliżu miasta Midland. Ontario w Kanadzie w celu założenia misji jezuickiej o nazwie Sainte-Marie Among the Hurons. Była to pierwsza europejska osada we współczesnym Ontario. Sainte-Marie służyła jako centralna misja jezuicka w Konfederacji Huron-Wendat i główna siedziba działalności jezuickiej na tym obszarze. Z niego powstały mniejsze misje na tym obszarze.

Każdy z pięciu pozostałych jezuitów poniósł męczeńską śmierć w latach 1648–1649 na misjach obsługiwanych przez Sainte-Marie. Ojciec Antoine Daniel został schwytany na misji Saint-Joseph 4 lipca 1648 roku, tuż po odprawieniu Mszy św. Był jeszcze w szatach, gdy został postrzelony strzałami, a następnie spalony w kaplicy. Ojcowie Gabriel Lalemant i Jean de Brébeuf służyli w wiosce Huron-Wendat w Saint-Louis, kiedy została ona zaatakowana przez Irokezów 16 marca 1649 r. Po kilku godzinach ekstremalnych tortur, obejmujących umieszczanie na ciałach rozżarzonych węgli i skalpowanie , umarli. 14 czerwca pozostali jezuici i osadnicy opuścili i spalili Misję Sainte-Marie, aby zapobiec jej profanacji przez Irokezów i aby mogli uciec do mniejszych i bezpieczniejszych lokalizacji, aby kontynuować swoją pracę. Ojcowie Charles Garnier i Noël Chabanel uciekli na misję Saint-Jean i pomimo śmierci innych jezuitów kontynuowali swoją pracę. 7 grudnia 1649 roku ich misja została zaatakowana, a ojciec Garnier został postrzelony strzałami i zadźgany tomahawkiem. Ojciec Chabanel został wytropiony i zabity; jego ciała nigdy nie odnaleziono.

Ci bohaterscy święci pomogli położyć podwaliny wiary nie tylko rdzennym ludom, ale także europejskim osadnikom, którzy przybyli i zaludnili Amerykę Północną. Uosabiają bezinteresowną chęć oddania życia za innych, nawet tych, którzy postępowali w sposób nadmiernie brutalny. Tortury, jakich doświadczyli, nie doprowadziły do ​​goryczy, ale do uwielbienia i dziękczynienia Bogu za to, że zostali uznani za godnych naśladowania śmierci Chrystusa.

Kiedy oddajemy cześć Męczennikom z Ameryki Północnej, zastanówcie się nad głębią poświęcenia, jakie jesteście gotowi ponieść dla dobra otaczających Was osób. Rodzina, przyjaciele, społeczność czy miejsce pracy – musimy nieustannie i bezinteresownie troszczyć się o dobro innych. Szukajcie inspiracji u współczesnych świętych i starajcie się podążać ich śladami, poprzez wyjątkową formę męczeństwa, o którą prosi Was Bóg.

Święci Jean de Brébeuf, Izaak Jogues i towarzysze, porzuciliście wygody życia we Francji i udaliście się do nowej ziemi, aby dzielić się Ewangelią z ludem, który nigdy nie słyszał o Chrystusie. Przyprowadziła cię tam twoja odwaga i miłość do całego ludu Bożego i przelałeś swoją krew za ten akt miłości. Proszę, módlcie się za mnie, abym miał tę samą głębię miłości do wszystkich, do których Bóg mnie powołuje, abym służył. Święci Męczennicy Ameryki Północnej, módlcie się za mną. Jezu ufam Tobie.