AD 1 Patronowie niemowląt, porzuconych dzieci, chórów dziecięcych, studentów i ministrantów Wzywani przeciwko ambicjom, zazdrości Kanonizacja przed Kongregacją.
Heroda Wielkiego, króla Judei, ogarnęła paranoja i niepewność. Zazdrośnie trzymał się swojej władzy i bezlitośnie atakował każdego, kogo uważał za zagrożenie, w tym swoją najbliższą rodzinę. W 35 roku p.n.e. utopił swojego szwagra, który był wówczas Arcykapłanem, w obawie o swoją popularność i wpływ na lud, przez co wyglądało to na wypadek. W 29 roku p.n.e. Herod zaczął podejrzewać swoją ukochaną żonę Mariamne o niewierność i spiskowanie mające na celu przejęcie tronu. Stanęła przed sądem i została stracona. Stracono także matkę i dziadka Mariamne. W 7 rpne Herod stracił dwóch swoich synów, Arystobula i Aleksandra, a w 4 rpne Herod zabił swojego syna Antypatera. Każda egzekucja była wynikiem paranoicznego złudzenia Heroda, że dana osoba spiskuje przeciwko niemu i zabiega o jego tron.
Niedługo po narodzinach Jezusa drugi rozdział Ewangelii Mateusza opisuje historię Trzech Króli, ucieczkę do Egiptu, masakrę niemowląt i powrót Świętej Rodziny do Nazaretu. Czytamy: „Kiedy Jezus narodził się w Betlejem w Judei, za dni króla Heroda, oto magowie ze wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Widzieliśmy jego gwiazdę wschodzącą i przyszliśmy złożyć mu hołd” ( Ew. Mateusza 2:1–2 ). Biorąc pod uwagę skłonność Heroda do przemocy wobec tych, których uważał za zagrożenie, był ostatnią osobą, z którą Mędrcy powinni byli podzielić się wiadomościami dotyczącymi „nowonarodzonego króla żydowskiego”.
Usłyszawszy o nowo narodzonym królu, Herod bardzo się zaniepokoił i zebrał arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie, aby dowiedzieć się od nich, gdzie ma się urodzić obiecany król. Odpowiedzieli mu: „W Betlejem Judzkim…” ( Mt 2,5). Następnie Herod wdrożył swój niegodziwy plan. Przywołał Mędrców z powrotem, zapytał, kiedy gwiazda pojawiła się po raz pierwszy, i nakazał im znaleźć dziecko i przyprowadzić je do niego, aby i ono mogło złożyć Mu hołd. Mędrcy rzeczywiście odszukali i znaleźli Dzieciątko Jezus, upadli przed Nim na twarz, złożyli Mu hołd i dali Mu dary w postaci złota, kadzidła i mirry. Następnie we śnie przestrzeżono Mędrców, aby nie wracali do Heroda, więc inną drogą powrócili do swojej ojczyzny na Wschodzie.
Próba zabicia nowonarodzonego króla nie powiodła się, Herod musiał zastosować bardziej drastyczny plan. „Kiedy Herod zdał sobie sprawę, że został oszukany przez magów, wpadł we wściekłość. Rozkazał wymordować wszystkich chłopców w Betlejem i okolicach w wieku do dwóch lat, zgodnie z czasem, który ustalił od magów” ( Mt 2,16). Według wczesnych liturgii Kościołów Wschodnich zamordowano od 14 000 do 144 000 chłopców. Jednak te wysokie liczby mogą mieć jedynie znaczenie symboliczne. Biorąc pod uwagę fakt, że Betlejem było małym miastem, liczącym prawdopodobnie mniej niż 1000 mieszkańców, liczba chłopców w wieku poniżej dwóch lat mogła sięgać kilkudziesięciu osób. Jedna z legend głosi, że Herod zabił wówczas nawet jednego ze swoich synów. Ta sama legenda głosi, że gdy cesarz rzymski August usłyszał o tym czynie, stwierdził: „Lepiej być świnią Heroda niż synem”.
Niezależnie od faktycznej liczby zabitych chłopców, są oni obecnie czczeni jako pierwsi męczennicy za Chrystusa. Pierwotny diakon, św. Szczepan, którego święto obchodziliśmy dwa dni temu, ze względu na swój chrzest zachował do dziś tytuł pierwszego męczennika chrześcijańskiego. Ale te dzieci były pierwszymi, które umarły z powodu Chrystusa. O tych niemowlętach św. Augustyn powiedział: „Herod zabija wiele małych dzieci, chcąc doprowadzić do śmierci choć jednego. I chociaż dokonał tej najsłynniejszej i okrutnej rzezi tak wielu niewinnych ludzi, sam był pierwszym, którego zabił w wyniku tak całkowicie niegodziwego czynu” (Kazanie 373). W mądrości i mocy Bożej Herod zostanie na zawsze potępiony za swój czyn, a te dzieci zostaną na zawsze wywyższone.
Kontynuując oktawę Bożego Narodzenia, świętujemy narodziny Chrystusa, jednocześnie doceniając wielkie cierpienie, jakie otaczało Jego ziemskie życie. Diabeł i jego upadli aniołowie zrobili wszystko, co mogli, aby spróbować zniszczyć doskonały Boży plan zbawienia. Wzniecali nienawiść, zazdrość, paranoję i każdy inny podły grzech, jaki można sobie wyobrazić, próbując zniszczyć misję naszego Pana. Ich atak rozpoczął się w chwili narodzin Jezusa i trwał podczas jego publicznej działalności. W końcu pozorna porażka Jezusa zamieniła się w Jego chwalebny triumf. To samo dotyczy tych niewinnych dzieci. Ich okrutna i tragiczna śmierć została przemieniona przez Boga i na zawsze będą uhonorowani w Niebie.
Te męczeństwa Bożego Narodzenia przemawiają do nas dzisiaj. Chociaż pokój i radość powinny idealnie przenikać ten okres, musimy stawić czoła rzeczywistości pełnej trudności, prześladowań i innych form cierpienia. Narodziny Jezusa nie usuwają cierpienia z naszego życia, ale je przemieniają, umożliwiając nam udział w chwalebnych cierpieniach św. Szczepana, tych Świętych Niewiniątek i wszystkich świętych, którzy najpełniej zjednoczyli się z Chrystusem.
Drodzy Święci Niewinni, zostaliście potraktowani z najwyższym okrucieństwem, jeszcze zanim byliście w stanie zrozumieć takie okrucieństwo. Bóg dopuścił wasze cierpienia, a teraz wywyższa was na zawsze jako pierwszych świadków Tego, który przelał waszą krew. Proszę, módlcie się za mnie, abym zawsze w swoim życiu świadczył o Chrystusie i abym w pokoju i radości chodził pośród cierpień tego życia. Święci Niewinni, módlcie się za mną. Jezu ufam Tobie.


