Istnieje wiele historii o tym, jak jodła stała się symbolem Bożego Narodzenia. Oto jedna z nich:
Święty Bonifacy (675-754) urodził się w Anglii, ale udał się na tereny dzisiejszych Niemiec, aby nawrócić lokalne plemiona pogańskie na chrześcijaństwo. W roku 723 lub 724, sfrustrowany ciągłym oddawaniem czci przez nowo nawróconych gigantycznemu dębowi, zwanemu dębem Donara (lub dębem Thora), gdzie wciąż składali ofiary, chwycił za topór i jednym potężnym ciosem ściął potworne drzewo. Gdy drzewo upadło, ze jego środka wyrosła piękna jodła.
To drzewo – mówił św. Bonifacy – było drzewem świętym, drzewem Dzieciątka Jezus, a jego wiecznie zielone gałęzie, skierowane w stronę nieba, symbolizowały obietnicę życia wiecznego. Następnie poinstruował ludzi, aby na Boże Narodzenie przynieśli jodłę z pustyni do swoich domów i otoczyli ją prezentami jako symbolami miłości i życzliwości. W ten sposób narodziła się choinka.


