Czwartek po Trójcy Świętej lub, jeżeli nie jest to dzień święty nakazane, w następną niedzielę.
Spośród największych i najcenniejszych skarbów, jakie można zdobyć na tym świecie, nie ma nic cenniejszego, świętszego i cenniejszego niż Najświętsze Ciało i Krew, Dusza i Bóstwo Jezusa Chrystusa, naszego suwerennego i eucharystycznego Pana. Miliony, miliardy, a nawet setki bilionów dolarów nie zbliżają się do nieskończonej wartości i przemieniającej mocy Ciała i Krwi Chrystusa. Żadne ziemskie bogactwa nie dają szczęścia, ale Eucharystia daje je za darmo. Nieba nie można kupić za żadne pieniądze, ale Eucharystia przemienia cię w członka Ciała Chrystusa, którego spożywasz, prowadząc cię do Nieba. Pod koniec życia, kiedy staniemy przed Sprawiedliwym Sędzią, uświadomimy sobie przemieniającą moc tego Daru. Ci, którzy Go adorowali i wiernie przyjęli w Komunii, będą na zawsze wdzięczni, że to zrobili.
Godność człowieka wymaga, abyśmy okazywali sobie szacunek i szanowali obecność Boga w każdym człowieku jako żywym tabernakulum Pana. Nie kłaniamy się jednak przed obecnością Boga w innych, ani nie klękamy przed nimi w adoracji i uwielbieniu. Na tym świecie jedynym, którego czcimy i adorujemy w ukrytej, ale fizycznej formie, jest nasz Pan, który jest w pełni obecny w Eucharystii. Eucharystia to nie tylko braterski posiłek, którym się dzielimy, to komunia z samym Bogiem, która nas z Nim jednoczy. To właśnie zjednoczenie z Bogiem jednoczy nas także z każdą inną osobą, która łączy się z Bogiem przez uczestnictwo w Najświętszej Eucharystii.
Uroczystość Bożego Ciała zapoczątkowana została przez mistyczkę św. Julianę z Cornillon. Urodziła się niedaleko Liège w Belgii około 1191 roku. W wieku pięciu lat ona i jej siostra zostały osierocone i oddane pod opiekę sióstr augustianek. W tym klasztorze Juliana wzrastała w wierze, uczestniczyła w adoracji eucharystycznej i przystępowała do Komunii św. W końcu dołączyła do augustianów i sama została zakonnicą.
W wieku szesnastu lat podczas adoracji eucharystycznej miała mistyczną wizję, podczas której ujrzała księżyc z ciemną smugą. Dzięki boskiej intuicji zrozumiała, że księżyc symbolizuje życie Kościoła na ziemi, a ciemny pasek symbolizuje brak święta poświęconego Ciału i Krwi Chrystusa. W klasztorze miała tę samą wizję jeszcze kilka razy, ale przez dwadzieścia lat zachowywała ją dla siebie.
W wieku około trzydziestu sześciu lat podzieliła się swoją wizją z dwoma przyjaciółmi, jednym z miejscowych pustelników, a drugim z zakonnicą. Wspólnie te święte kobiety pogłębiały swoją miłość do Chrystusa w Eucharystii, szczególnie adorując Jego ukrytą obecność i często przyjmując Go w Komunii Świętej. Po podzieleniu się jej wizją z biskupem, ten niechętnie zatwierdził lokalne coroczne święto ku czci Najświętszego Sakramentu, za którym poszli niektórzy inni biskupi. Jednak gdy rozeszła się wieść o wizjach Juliany, jej przełożona i niektórzy duchowni sprzeciwili się jej. Musiała opuścić klasztor, szukając przez dziesięć lat schronienia w różnych klasztorach cystersów.
W 1258 roku, w wieku około sześćdziesięciu siedmiu lat, Juliana adorowała w swojej celi Jezusa w Najświętszym Sakramencie, kiedy umarła i została zabrana do odsłoniętej obecności Boga w niebie. Przed jej śmiercią miejscowy archidiakon w Lièges, Jacques Pantaléon z Troyes, zapoznał się z Julianą i uwierzył, że jej wizje pochodzą od Boga i że wolą Bożą jest powszechne święto Bożego Ciała. W 1261 roku na papieża został wybrany archidiakon Jacques Pantaléon i przyjął imię Urban IV.
W 1263 roku w Bolsena we Włoszech, około dziesięciu mil od miejsca rezydencji papieża Urbana w Orvieto w Państwie Kościelnym, we współczesnych Włoszech, miał miejsce cud eucharystyczny. Niemiecki ksiądz, ojciec Piotr z Pragi, zatrzymał się w kościele w Bolsena, aby odprawić mszę podczas pielgrzymki do grobu św. Krystyny, męczennicy z IV wieku. Jak sam przyznaje, miał trudności z uwierzeniem w prawdziwą obecność Chrystusa w Eucharystii. W czasie konsekracji hostia, którą trzymał, zaczęła krwawić i spływać na jego ręce oraz lniany korporał znajdujący się na ołtarzu. Natychmiast udał się do Orvieto, aby wyjawić papieżowi Urbanowi cud i swój brak wiary. Papież Urban rozgrzeszył go, a następnie wysłał delegację, aby zbadała cud. Z wielką powagą przewieźli kaprala z powrotem do katedry w Orvieto, gdzie jest on przechowywany do dziś.
W 1264 roku papież Urban ustanowił powszechną uroczystość Bożego Ciała i poprosił wybitnego teologa, ojca Tomasza z Akwinu, o ułożenie tekstów liturgicznych na to święto. Wśród tekstów, które ułożył przyszły święty i doktor Kościoła, znajdują się czczone i często śpiewane hymny: „Pange Lingua”, „Tantum Ergo”, „Panis Angelicus” i „O Salutaris Hostia”. Na coroczne święto ku czci dnia ustanowienia Eucharystii wybrano czwartek po uroczystości Trójcy Przenajświętszej.
Po śmierci papieża Urbana IV uroczystość Bożego Ciała została usunięta z kalendarza powszechnego na około pięćdziesiąt trzy lata, aż do ponownego jej wprowadzenia przez papieża Jana XXII w 1317 r. Od tego czasu uroczystość rozrosła się i stała się ważnym corocznym świętem, które często obejmuje procesje eucharystyczne, adorację i Mszę św. W wielu miejscach, gdzie nie jest to dzień święty nakazane, uroczystość zostaje przeniesiona na następną niedzielę, aby objąć nią cały lud Boży. W 1869 roku papież Pius IX kanonizował św. Julianę z Lièges, jeszcze bardziej uwiarygodniając jej cudowne wizje i umacniając wagę tej świętej uroczystości.
Obchodząc uroczystość Bożego Ciała, spędźmy czas na rozważaniu głębokiej tajemnicy prawdziwej obecności Chrystusa w Eucharystii. Kiedy klękamy przed Nim, naprawdę klękamy przed Jego tronem w Niebie, mimo że rzeczywistość jest zasłonięta przed naszymi oczami. Spożywając Najświętszy Sakrament, prawdziwie spożywamy samego Chrystusa – Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo – i przyjmujemy Go do naszych dusz. Chociaż możemy nie odczuwać Go zmysłami cielesnymi, musimy pozwolić, aby nasze duchowe poczucie wiary rosło, tak aby nasza miłość do Niego w tym Najcenniejszym Darze wzrosła wykładniczo. Zakończmy „Tantum Ergo”, które pochodzi z dwóch ostatnich wersów pięknego hymnu św. Tomasza z Akwinu, „Pange Lingua”:


