Diakon stoi na czele Kościoła przez cztery dni, po czym ginie jak jego koledzy diakoni
Liturgia Kościoła, podobnie jak wszystkie obrzędy publiczne, zarówno święte, jak i świeckie, jest z natury konserwatywna. Jego forma nie jest łatwa do zmiany. Jej treść kształtuje bardziej niż jest kształtowana przez Kościół i szerzej pojętą kulturę. Liturgia porusza się w czasie, jak wielka rzeka przepływa przez ziemię. Przeoruje własną ścieżkę, rzeźbiąc teren, stopniowo i niepodważalnie tworząc nowy krajobraz. Jedno pokolenie to za mało, by to zauważyć, ale mija kilka pokoleń i nagle rzeka rozdziela dwie rodziny, dolina zamienia się w jezioro, tama zatapia miasto, woda niszczy to, co kiedyś było, a świat jest inny. Święta i uroczystości, w szczególności Boże Narodzenie i Wielkanoc, kształtują również całe kultury: ich kalendarze, muzykę, jedzenie, festiwale, stroje, taniec, język, sztukę, architekturę i tak dalej. Nie ma prawie nic, czego liturgia i jej kalendarz nie dotykają. Liturgia tworzy światy.
ok. Początek III wieku – 258. Oprócz tego, że są twórcami kultury, święta liturgiczne zachowują także przeszłość dla teraźniejszości i przyszłości. Święto zatrzymuje czas i zachowuje pamięć o najstarszym umyśle świata — Kościele katolickim. Kościół nie cierpi na chorobę Alzheimera. Z każdym chrztem jest odmładzana i dlatego jest wiecznie młoda, niewrażliwa na demencję typową dla podeszłego wieku. Dzisiejszy święty, diakon Wawrzyniec, jest obchodzony jako święto w kalendarzu Kościoła, a nie tylko jako wspomnienie lub wspomnienie opcjonalne. Ten fakt liturgiczny jest odkrywczy i piękny. Był męczennikiem tak dawno, dawno temu. Nie jest Chrystusem, Maryją ani papieżem. A jednak ma święto! Co nam przez to mówi przeszłość? Co wieczny kalendarz Kościoła komunikuje wiernym przez ten interesujący fakt?
To święto odsłania zasłony wydarzeń z sierpnia 258 roku, jakby były świeże jak bułeczki prosto z pieca. Spójrz i zobacz obsadę postaci. Cesarz Walerian siedzi z boku na swoim marmurowym tronie. Urzędnik odczytuje na głos dekret cesarza: „Wszyscy biskupi, kapłani i diakoni mają zostać straceni w trybie natychmiastowym”. Papież Sykstus II zostaje z grubsza zabrany przez żołnierzy Waleriana podczas Mszy św. w świetle świec w katakumbach 6 sierpnia. Sześciu z siedmiu rzymskich diakonów zostaje zabitych wraz z Sykstusem. Zgodnie z teologią Kościoła byli bliżsi swojemu biskupowi niż jakiemukolwiek kapłanowi, więc umierają razem z nim. Kościół został prawie ścięty. Został tylko jeden diakon. Trwa polowanie na Lawrence'a, najwybitniejszego zwierzchnika Kościoła. Zostaje znaleziony. Jest męczennikiem. Jest 10 sierpnia. Kurtyna opada.
Zgodnie ze starożytną już w III wieku tradycją Rzym miał siedmiu diakonów, którzy zaspokajali materialne potrzeby zubożałych, wdów i sierot w Rzymie. Lawrence celował w tym zadaniu, które wykonywał w domu-kościele w centrum Rzymu. Kiedy zmarł popularny i kochany Lawrence, czczono go z żarliwością niepodobną do żadnego innego wczesnego męczennika. Jego kult rozprzestrzeniał się jak ogień, który według tradycji spalił go żywcem. Nabożeństwo do niego rozprzestrzeniło się aż po Skandynawię, Anglię i Niemcy. Tradycje duże i małe obfitowały.
Szczegóły jego męczeństwa są niekompletne. Ale święte legendy dostarczyły tego, czego nie mogły dostarczyć dokumenty, i żadna z nich nie jest nielogiczna, mityczna ani banalna. Mogą zawierać istotne fakty — spalono go żywcem na ruszcie. Wawrzyniec został pochowany tuż za murami starożytnego Rzymu, gdzie nadal stoi bazylika mniejsza, będąca również miejscem pochówku papieża Piusa IX. Jego pamięci poświęcono wiele innych kościołów w Rzymie, w tym kościół domowy, w którym służył. Obecny kościół w tym miejscu jest do dziś zamknięty wewnątrz większego budynku, tak jak był to kościół domowy. Diakon-męczennik Wawrzyniec dał Rzymowi świadectwo tak potężne, że jego śmierć mogła być momentem bez powrotu, który dowiódł, że chrześcijaństwo ma pozostać na zawsze w stolicy świata.
Święty Wawrzyńcu, niech Twój przykład zainspiruje wszystkich duchownych, a zwłaszcza diakonów, do pozostania blisko swoich biskupów i wiernych, dając wierne świadectwo prawdom naszej wiary, za które warto żyć i umierać.


