booked.net

banner nowy wersja 2

Święty Kamil de Lellis - 18 lipca

Kamil de Lellis1550-1614 Patronka chorych, szpitali, pracowników szpitali, pielęgniarek i stowarzyszeń pielęgniarskich Wzywana przeciwko występkowi hazardu Kanonizowana przez papieża Benedykta XIV 29 czerwca 1746 r. 

Ponieważ bez wątpienia w ciągu kilku dni przejdę do innego życia, biorąc pod uwagę, że jestem bardzo poważny z powodu moich długich chorób… wydaje mi się, że nie wypełniłbym mojego obowiązku, gdybym przed końcem tego życia nie powiedział ci z całą prostotę i prawość tego, co słyszałem i słyszę u siebie o naszym świętym Zakonie, aby każdy postępował w prawości i wierności, jakich Bóg od nas oczekuje. Prosi nas, abyśmy nie zakopywali bardzo cennego talentu, który Bóg złożył w nasze ręce, abyśmy mogli osiągnąć świętość w życiu, a potem w wiecznej chwale. Jest jeszcze inny powód: mówiąc w sumieniu i zgodnie z prawdą, można niemal powiedzieć, że ta fundacja została dokonana w cudowny sposób, ze względu na chwałę Jego Boskiego Majestatu i tak wielkie dobro dla dusz i ciał naszych bliźnich … ~List z łoża śmierci 

Camillus urodził się w Królestwie Neapolu. Kiedy się urodził, jego matka zbliżała się do czterdziestki, a ojciec był żołnierzem, który często przebywał poza domem. Przed jego narodzinami jego matka miała sen, że urodzi syna, który będzie nosił na piersi czerwony krzyż i tym samym krzyżem będzie prowadził innych. Jednak matka Camillusa zmarła, gdy był młody, pozostawiając go głównie samego. Jako nastolatek Camillus towarzyszył ojcu w kampaniach wojskowych, gdzie popadł w nałóg hazardu i nieustannie doświadczał nędzy. Podczas jednej kampanii zranił się w nogę, która nigdy się nie zagoiła.

W połowie lat dwudziestych Kamillus rozwiązano jego pułk wojskowy i trafił do klasztoru franciszkanów, gdzie otrzymał pracę służebną. Pewnego dnia święty zakonnik rozmawiał z nim, mówiąc: „Bóg jest wszystkim. Reszta to nic. Należy ratować duszę, która nie umiera”. Miało to głęboki wpływ na Camillusa. Wkrótce potem upadł na kolana i modlił się: „Panie, zgrzeszyłem. Wybacz temu wielkiemu grzesznikowi! Jakże nieszczęśliwy byłem przez tyle lat, że cię nie znałem i nie kochałem. Panie, daj mi czas na długie opłakiwanie moich grzechów”. Po tym początkowym nawróceniu zwrócił się do braci o przyjęcie na ucznia, ale jego podanie zostało odrzucone z powodu niezagojonej rany nogi.

Ponieważ rana na jego nodze została uznana za nieuleczalną, Camillus udał się do Rzymu i znalazł pracę w szpitalu św. Jakuba dla nieuleczalnych. Tam leczył się, opiekując się chorymi i umierającymi. Zaczął też prowadzić życie głębokiej modlitwy i pokuty.

W tamtych czasach szpitale dla umierających nie były takie jak dzisiaj. Wielu pracowników szpitali było wyrzutkami społeczeństwa. Opieka nad chorymi i umierającymi była uważana za zadanie niskie i niepożądane, a wielu robiło to tylko po to, by zarobić na skromne życie, a nie jako szczery akt miłosierdzia. Nowo odkryta wiara Camillusa i życie pokutne sprawiły, że wyróżniał się w szpitalu. Stał się taką inspiracją, że został dyrektorem szpitala. Jako dyrektor starał się założyć świeckie stowarzyszenie dobroczynnych pracowników szpitala, ale jego wysiłki okazały się bezowocne. Na szczęście dla niego spotkał św. Filipa Neri, który został jego kierownikiem duchowym. Św. Filip dodał mu otuchy w pracy i zasugerował, aby został księdzem, aby urzeczywistnił swoje powołanie. W ten sposób z pomocą św. Filipa znalazł dobroczyńcę, ukończył studia teologiczne,

Jako kapłan wraz z grupą miłosiernych pracowników szpitala rozpoczął służbę chorym w Szpitalu Świętego Ducha w Rzymie. Zrobiły niemałe wrażenie. Służyli nie dla pieniędzy lub dlatego, że nie mogli znaleźć innej pracy. Służyli z miłości, zgodnie z powołaniem danym im przez Boga. Oprócz opieki nad chorymi w szpitalu, służyli bezdomnym i wszystkim chorym lub umierającym. W 1586 r., po tym, jak Kamillus był księdzem zaledwie od dwóch lat, papież Sykstus V formalnie zatwierdził jego nową kongregację, nazwaną Zakonem Urzędników Regularnych, Ministrów Chorych (MI), znanym później jako Kamilianie. Oprócz złożenia tradycyjnych trzech ślubów ubóstwa, czystości i posłuszeństwa, złożyli czwarty ślub „służby ubogim chorym, w tym zarażonym zarazą, w ich potrzebach cielesnych i duchowych, nawet z narażeniem własnego życia, musząc to czynić ze szczerej miłości do Boga”. W 1591 r. papież Grzegorz XV podniósł zgromadzenie do rangi zakonu. Mieli na sobie czarny habit z dużym czerwonym krzyżem na piersi, tak jak śniła się jego matka, zanim się urodził.

W następnych latach o. Camillus i jego nowy zakon duszpasterzy chorych rozszerzył się na inne szpitale i miasta, opiekował się cierpiącymi na różne zarazy i opiekował się żołnierzami rannymi w bitwie. Do czasu śmierci Kamillusa zakon rozszerzył się na całe Włochy, a nawet na Węgry. Chociaż zraniona noga była źródłem wielu cierpień przez całe życie, nigdy nie pozwolił, by przeszkodziło mu to w pracy, nawet jeśli musiał czołgać się do łóżka pacjenta. Jego świętość była oczywista, podobnie jak dary prorokowania i uzdrawiania. Po jego śmierci zgodnie z charyzmatem jego zakonu powstały siostry zakonne, podobnie jak stowarzyszenia świeckich.

W swojej posłudze ubogim i chorym św. Kamillus służył Chrystusowi. Kiedy usługiwał tym, którzy cierpieli najbardziej, z najbardziej odrażającymi słabościami, pociągali go tak, jak pociągał go cierpiący Chrystus. Jego czułość i współczucie zrobiły wiele dla ich fizycznego samopoczucia, ale znacznie więcej dla ich wiecznych dusz.

Oddając cześć temu wielkiemu założycielowi i świętemu nawróceniu, zwróćmy uwagę na kontrast, jaki znajdujemy w jego życiu. W większości był opuszczony i jako młody człowiek popadł w grzech ciężki, ale Bóg dotknął go i przemienił, dokonując wielkich rzeczy w jego życiu. Rozważając jego życie, rozważ także swoje własne słabości i grzechy i wiedz, że zawsze jest nadzieja dla ciebie i dla innych, i że Bóg może przemienić twoje życie w chwalebny sposób, dokonując wielkich rzeczy w tobie i przez ciebie.

Święty Kamilu de Lellis, jako młody człowiek cierpiałeś z powodu uzależnienia od hazardu i żyłeś w nędzy. Bóg wezwał cię z tej ciemności, a ty odpowiedziałeś. Proszę, módlcie się za mnie, aby światło Chrystusa weszło w moje własne ciemności i grzechy iz tego miejsca cierpienia przemieniło mnie w żywą świętą, w pełni oddaną służbie Bogu i innym. Święty Kamilu módl się za mną. Jezu ufam Tobie.