Litania Pokory to jedna z tych modlitw, które wywracają nasze myślenie do góry nogami. W świecie, który celebruje sukces, widoczność i uznanie, Litania Pokory prowadzi nas zupełnie inną drogą. To ciche wezwanie do serca, by zapragnęło nie tego, co pożądane przez tłum, lecz tego, co prawdziwie ważne w oczach Boga.
Najczęściej Litania Pokory przypisywana jest kardynałowi Rafaelowi Merry del Val, wybitnemu współpracownikowi papieża Piusa X. Był on sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej i człowiekiem głębokiej modlitwy. Po wycofaniu się z publicznych obowiązków, codziennie po Mszy Świętej odmawiał Litanię Pokory, którą sam ułożył lub przynajmniej rozpropagował. Według niektórych tradycji, inspiracją dla tej modlitwy były wcześniejsze teksty mistyków, takich jak Tomasz à Kempis, autor „O naśladowaniu Chrystusa”, jednak to właśnie kardynał del Val stał się jej najbardziej znanym orędownikiem.
Sercem Litanii Pokory jest wezwanie Jezusa, byśmy stali się „cisi i pokornego serca”. To nie przypadek – pokora jest cnotą, którą sam Jezus wynosi na piedestał. W Ewangelii według św. Mateusza czytamy: „Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony” (Mt 23,12). Te słowa są nie tylko przypomnieniem o Bożym porządku rzeczy, ale także wyzwaniem dla każdego chrześcijanina.
Litania Pokory to nie jest zwykła prośba o spokojny dzień. To seria aktów zaufania, w których prosimy Boga, by wyzwolił nas z pragnienia bycia szanowanym, kochanym, wyróżnianym czy chwalonym. Równocześnie prosimy, by inni byli bardziej cenieni, kochani i wywyższani. To modlitwa, która wymaga odwagi – bo kto z nas naturalnie pragnie być zapomnianym, odepchniętym czy źle zrozumianym?
Kardynał Merry del Val nie tylko odmawiał tę modlitwę, ale i żył jej duchem. W jednym z listów pisał: „Nie pragnę niczego innego, jak tylko być całkowicie oddany Chrystusowi – nawet jeśli oznacza to bycie niezauważonym przez świat”. Jego postawa była świadectwem, że pokora nie jest oznaką słabości, lecz wielkiej siły ducha.
Anegdota z życia kardynała
Opowiada się, że gdy Merry del Val został niesprawiedliwie oskarżony o błąd w papieskim dokumencie, przyjął to bez szemrania. Zamiast bronić swojego imienia, modlił się: „Od pragnienia bycia usprawiedliwionym – wybaw mnie, Jezu”. Tę postawę zauważyli współpracownicy, którzy później wspominali, że to właśnie w chwilach upokorzenia widać było prawdziwą wielkość kardynała.
Litanię Pokory można odmawiać zarówno indywidualnie, jak i wspólnotowo. Wielu wiernych sięga po nią szczególnie w chwilach trudnych – gdy mierzą się z niesprawiedliwą krytyką, niezrozumieniem lub poczuciem odrzucenia. Modlitwa ta pomaga uzdrowić serce, uwolnić się od lęków i uczyć się oddania Bogu nawet wtedy, gdy droga wydaje się nie do przejścia.
Świętość, jak przypomina św. Teresa z Lisieux, polega na całkowitym zaufaniu Bogu i przyjęciu Jego woli. Litania Pokory jest narzędziem, które pozwala nam ćwiczyć tę postawę każdego dnia. To modlitwa, która nie zmienia świata zewnętrznego – ale zmienia nasze serca.
W czasach, gdy media społecznościowe zachęcają nas do autopromocji i walki o uwagę, Litania Pokory jest jak świeży powiew. Przypomina, że prawdziwa wartość nie zależy od liczby lajków, lecz od głębi relacji z Bogiem. W słowach tej modlitwy kryje się siła, która może przemienić nasze życie z powierzchownego na autentyczne.
Tekst Litanii Pokory
O Jezu, cichy i pokornego serca, wysłuchaj mnie.
Od pragnienia bycia szanowanym – wybaw mnie, Jezu.
Od pragnienia bycia kochanym – wybaw mnie, Jezu.
Od pragnienia bycia wychwalanym – wybaw mnie, Jezu.
Od pragnienia bycia czczonym – wybaw mnie, Jezu.
Od pragnienia bycia chwalonym – wybaw mnie, Jezu.
Od pragnienia bycia wyróżnianym ponad innych – wybaw mnie, Jezu.
Od pragnienia bycia proszonym o radę – wybaw mnie, Jezu.
Od pragnienia bycia akceptowanym – wybaw mnie, Jezu.
Od lęku przed upokorzeniem – wybaw mnie, Jezu.
Od lęku przed wzgardą – wybaw mnie, Jezu.
Od lęku przed naganami – wybaw mnie, Jezu.
Od strachu przed oszczerstwami – wybaw mnie, Jezu.
Od lęku przed zapomnieniem – wybaw mnie, Jezu.
Od strachu przed ośmieszeniem – wybaw mnie, Jezu.
Od lęku przed krzywdą – wybaw mnie, Jezu.
Od lęku przed podejrzeniami – wybaw mnie, Jezu.
Aby inni byli kochani bardziej niż ja, Jezu, udziel mi łaski, abym tego pragnął.
Aby inni byli bardziej cenieni niż ja, Jezu, udziel mi łaski, abym tego pragnął.
Aby w oczach świata inni mogli wzrastać, a ja umniejszać się, Jezu, udziel mi łaski, abym tego pragnął.
Aby inni mogli zostać wybrani, a ja odrzucony, Jezu, daj mi łaskę, abym tego pragnął.
Aby inni byli chwaleni, a ja pozostałbym niezauważony, Jezu, udziel mi łaski, abym tego pragnął.
Aby inni byli we wszystkim lepsi ode mnie, Jezu, udziel mi łaski, abym tego pragnął.
Aby inni mogli stać się świętszymi ode mnie, pod warunkiem, że ja sam będę tak święty, jak powinienem, Jezu, obdarz mnie łaską, bym tego pragnął.
Litania Pokory to modlitwa niełatwa – ale właśnie dlatego tak potrzebna. W niej tkwi moc, która pozwala wzrastać w świętości, uczyć się prawdziwej wolności i otwierać serce na Bożą łaskę. Niech stanie się ona codzienną praktyką każdego, kto pragnie żyć w prawdzie i miłości.
Polecamy, by dołączyć Litanię Pokory do swojego codziennego pacierza i przekonać się, jak bardzo zmienia ona serce.


