To kościół, który został zbudowany siłami natury.
Maui, Wyspy Hawajskie, 1860
Kontynuujemy nasze wysiłki w celu pozyskania koralowców z raf, ale ze względu na trudności i koszty pracy, nasza praca idzie powoli. Dzisiaj musieliśmy całkowicie zrezygnować z próby, ponieważ morze było bardzo wysokie, a nad wyspą przetaczały się wielkie chmury.
Ksiądz przerwał pisanie i zamyślił się, pocierając czoło. Czy on i jego żarliwa mała kongregacja będą w stanie zbudować kościół, który sobie wyobrazili? Łatwo było zdobyć skałę lawową, ale chcieli też koralowca, a jego zbiory były niemal niebezpieczne. A teraz ta wielka burza…
Spojrzał na zamknięte okna, trzęsące się i łomoczące gwałtownie pod wpływem siły deszczu. Mógł tylko mieć nadzieję, że cała ich praca nie zostanie zmyta do rana. Grzmot wstrząsnął ziemią pod jego chatą. Westchnął, zdmuchnął lampę i poszedł spać.
Rano wielkie zamieszanie ze strony jego rodzimych pomocników zakłóciło modlitwy księdza. Wybiegł na zewnątrz, spodziewając się zobaczyć zniszczenie i spustoszenie.
Hawajczycy rzucili się ku niemu, gestykulując i wykrzykując, a na ich twarzach malowały się szerokie uśmiechy. Na plaży, blisko miejsca budowy nowego kościoła, znajdował się ogromny stos koralowych skał, wyrwanych z rafy i rzuconych na ląd przez burzę.
Zgromadzenie i ksiądz padli na kolana w podziękowaniu — a następnie zabrali się do pracy, budując swój piękny kościół św. Gabriela. Dzień po ukończeniu budowy kościoła, wyspa nawiedziła kolejna potężna burza. Rano wszystkie pozostałe koralowce powróciły do morza. Po tym wydarzeniu kościół św. Gabriela (obecnie znany jako Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej) stał się sławny jako Kościół Cudu Koralowego.


