booked.net

banner nowy wersja 2

Święty, który był złodziejem gruszek…

Niespokojność świętego Augustyna może nas wiele nauczyć.

„Stworzyłeś nas, Panie, dla siebie i niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie.”

Święty Augustyn potrafił pięknie opisać naszą niespokojną naturę, ponieważ sam dorastał jako niezwykle niespokojna osoba.

Anegdota może lepiej zilustrować tę historię.

Jako młody mężczyzna w miasteczku Tagasta, Augustyn i jego przyjaciele zrobili coś, co wtedy wydawało się niegroźne – ukradli kilka gruszek z drzewa sąsiada.

Te gruszki nie były specjalne, a chłopcy nie byli nawet głodni. Augustyn później przyznał, że nie ukradł gruszek, bo ich chciał; ukradł je dla dreszczyku emocji wynikającego z robienia czegoś złego. Był niespokojny i szukał trochę emocji. Pragnął czegoś więcej.

Ale historia Augustyna nie kończy się na skradzionych gruszkach. Gdy dorastał, ta niespokojność nadal go dręczyła i szukał sensu we wszystkim oprócz wiary. Chociaż przestał kraść, to nie do końca się poprawił. Zaczął pić, uwodzić kobiety i spędzać czas w złym towarzystwie.

Kiedy ten szczególny rodzaj niepokoju go zmęczył, święty Augustyn kontynuował swoje poszukiwania, ale wciąż pozostawał z dala od Boga. Zamiast zwrócić się ku wierze, badał różne filozofie i sposoby myślenia. Jednak żadna z nich nie dała mu pokoju, którego szukał.

Pewnego dnia, będąc w ogrodzie, Augustyn usłyszał głos mówiący: „Weź i czytaj”. Wziął Biblię i przeczytał fragment z Listu do Rzymian 13:13-14, który mówi o życiu wolnym od grzechu i zwróceniu się ku Chrystusowi. Postanowił wtedy poświęcić swoje życie naśladowaniu Chrystusa.

Ciągłe, wyczerpujące poszukiwania świętego Augustyna w końcu dobiegły końca. Znalazł prawdziwy odpoczynek i pokój w Chrystusie.

Wszyscy możemy utożsamić się ze świętym Augustynem i jego niespokojnymi odejściami od Boga.

 


„Wyznania” św. Augustyna – dzieło, które porusza zarówno serce, jak i umysł. Kiedy myśli się o Augustynie, widzi się człowieka pełnego sprzeczności. Człowieka, który przeszedł długą drogę od grzesznika do świętego. Jedno z najbardziej fascynujących dzieł literatury chrześcijańskiej.

Św. Augustyn, urodzony jako Aureliusz Augustyn w Tagaste, w północnej Afryce, w młodości był człowiekiem zagubionym. Szukał sensu życia w przyjemnościach świata, odrzucając jednocześnie nauki matki, św. Moniki. Przez lata błąkał się po labiryncie różnych filozofii i religii, zanim znalazł spokój w chrześcijaństwie.

Ale „Wyznania” to nie tylko opowieść o jego duchowej podróży. To także głęboka refleksja nad naturą człowieka, grzechu i łaski. Augustyn, w swojej charakterystycznej introspekcji, analizuje własne błędy i upadki. Czasami jego słowa są pełne żalu i smutku, innym razem przepełnione radością odkrycia prawdy.

W jednym z najbardziej pamiętnych fragmentów, Augustyn opisuje swoje nawrócenie w ogrodzie w Mediolanie. Siedząc pod drzewem figowym, usłyszał głos dziecka mówiącego „tolle lege” – „weź i czytaj”. Otworzywszy Pismo Święte, natknął się na fragment, który zmienił jego życie na zawsze.

Jednak „Wyznania” to nie tylko autobiografia. To także medytacja nad czasem, pamięcią i językiem. Augustyn zastanawia się, czym jest czas – czy jest to coś, co istnieje obiektywnie, czy może jest to tylko konstrukcja ludzkiego umysłu? Jego rozważania na temat pamięci są równie głębokie. Jak to możliwe, że pamiętamy zdarzenia, które miały miejsce lata temu, a zapominamy rzeczy, które stały się wczoraj?

Język, według Augustyna, jest narzędziem, które pozwala nam komunikować się z Bogiem i z innymi ludźmi. Ale jednocześnie jest to narzędzie niedoskonałe, pełne pułapek i nieporozumień. To właśnie dzięki „Wyznaniom” możemy zrozumieć, jak Augustyn postrzegał swoje życie i wiarę.

Zadziwiające jest, jak aktualne są te refleksje nawet dzisiaj. W świecie pełnym chaosu i niepewności, „Wyznania” oferują chwilę wytchnienia i głębokiej refleksji. To dzieło, które nie tylko czyta się, ale które przenika do najgłębszych zakamarków duszy.

Augustyn, w swojej wielkości, pozostawił nam dziedzictwo, które przetrwało wieki. Jego słowa, pełne mądrości i zrozumienia, nadal inspirują i prowadzą kolejne pokolenia w ich duchowej podróży. „Wyznania” są nie tylko książką do czytania, ale przede wszystkim do przemyślenia i kontemplacji.