Kartuzi, założeni przez św. Brunona w XI wieku, do jednego z najbardziej zagadkowych zakonów kościoła. Ukryci w ultra-odosobnionych klasztorach, ci zakonnicy prowadzą życie, które przypominają Ojców Pustyni.
Jak działają w ciągu dnia, pozostają niewidoczni dla oczu świata, jednak ich występowanie jest odczuwalne w ciszy i cierpieniu. Zakon Kartuzów ma swoje korzenie w Dolinie Chartreuse we Francji i zawiera jedynie 21 domami na całym świecie, z czego tylko jeden znajduje się w Stanach Zjednoczonych.
Ich życie jest awaryjne i kontemplacji, wyłączając się z zakonów aktywnych, które pełnią zadania w świecie. Kartuzi praktykują charyzmat samotności, który dzieli się na trzy poziomy: od podziału od świata przez zamknięcie klasztoru, utrzymanie celi jako miejsca refleksji i pracy oraz zastosowanie samotność serca, jako zasadnicze cel ich duchowej drogi.
Jak wygląda życie w samotności?
Dzień mnicha klauzurowego jest mszą świętą, liturgią godzinną, nauką, czytaniem Pisma Świętego oraz praktykami rękodzielniczymi. To życie naznaczone jest prostotą i głęboką duchowością. Mnisi spędzają czas z ogrodnictwa, malowania ikon czy stolarstwa, wypełniając swoje osobiste cele projektami. Ich posiłki są skromne – jeden główny posiłek w porze obiadowej i lekka kolacja, z dniami postu chleba i wody.
Niedziele oraz święta to czas większy wspólnoty – mnisi modlą się razem, posiłki i czas na odpoczynek. Cela staje się sercem ich życia. Dla nas, może wydać się ona zamknięta, lecz dla mnicha do prawdziwego fragmentu Raju, przestrzeni, która może być zbliżona do Boga. W tej świętej ciszy napełnia miłość i jedność z Boskością.
Kartuzi przypominają, że ich powołaniem jest zjednoczenie z Bogiem. Dostępne z nas są wewnętrznie określone do życia jako konsekrowani mnisi, ich duchowe milczenia i kontemplacji są czymś, czego druga natura może skorzystać. Czas kontrolowany w celi nie jest tylko odosobnieniem, ale uniwersalną podróżą ku wewnętrznemu pokojowi i zrozumieniu.


