Dlaczego musimy co tydzień chodzić na Mszę św.?
Czy cotygodniowa Msza św. to naprawdę za dużo? Doceniam Twoje pytanie, więc pozwól, że się do niego odniosę.
Najpierw chciałbym poruszyć kwestię chodzenia na Mszę co tydzień, wszędzie tam, gdzie jest wystarczająca liczba księży, aby ją odprawiać co tydzień (a może nawet codziennie!). Myślę, że najlepszą perspektywą będzie nie tyle to, dlaczego musimy jechać co tydzień, ale raczej to, jak szczęśliwi jesteśmy, że możemy jechać co tydzień. Niektórym Msza może wydawać się nudna, sucha i nudna. Być może nie wyciągasz zbyt wiele z homilii, być może nie lubisz muzyki, być może w kościele jest zimno, a może po prostu miałeś długi tydzień i po prostu masz ochotę spać. Niezależnie od przypadku , zawsze będą istniały powody, na które moglibyśmy wskazać, a które sprawiają, że mamy ochotę pominąć tę czynność. Musimy jednak zrozumieć, że Msza jest Mszą, niezależnie od czegokolwiek innego. A kiedy w wierze naprawdę zrozumiemy, czym jest Msza św., nigdy nie będziemy chcieli jej przegapić!
Msza św. jest najważniejszym sposobem, w jaki Bóg nas karmi każdego tygodnia. Podczas Mszy św. jesteśmy zaproszeni do najgłębszego spotkania z Prawdziwą Obecnością Boga. To naprawdę jest źródło i szczyt naszego życia na Ziemi. Kiedy podchodzimy do Mszy św. z głęboką wiarą i zrozumieniem wielkiej tajemnicy, którą napotykamy, pozostanie w nas tęsknota i pragnienie więcej. Przyjmując Komunię Świętą z wiarą i otwartym sercem, w głębi duszy wchodzimy w komunię z Jezusem. On wchodzi, daje nam siebie jako pokarm na całe życie i przemienia nasze trudy i zmagania w radości. Msza św. ma nieograniczoną moc przemieniania nas i przybliżania do Boga. Ma nieograniczoną moc, która pomaga nam w życiu stać się tym, kim Bóg dla nas zamierzył. Podczas Mszy św. jednoczymy się z Chrystusem, abyśmy mogli powiedzieć za św. Pawłem: „Żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus” ( Galacjan 2,20 ).
Być może trudno to zrozumieć, ale zachęcam cię, abyś dowiedział się więcej o Mszy. Ważne jest, aby ją przestudiować i dowiedzieć się, co powiedziało na ten temat wielu wielkich świętych. Nigdy nie spotkałem nikogo, kto głęboko rozumiałby Mszę św., a jednocześnie nie chciał na nią uczęszczać.


